reklama

Ciąża po 40

klaczku, katrina ja nawet nie wiem co to jest to charity i gdzie takie cos sie znajduje.

Andzike to jest fajny pomysl, myslalam o tym ale to nie miejsce na Nowa Debe niestety:(

Wybieram farby, drzwi i panele, ruszamy z malowaniem moze juz od jutra:)
 
reklama
Ollena - dokładnie tak jak Kłaczek napisała, dla dorosłych rzeczy sa po max. 3 Euro, kupiłam raz bluzę aż za 5 Euro, ale była nóweczka, a na metce była cena 67 Funtów, wiec i tak cena była bardzo atrakcyjna. AAAA i raz kurtkę skórzaną ala żakiet za 5 Euro kupiłam, reszta jest za 1-3 Euro.
 
Wyprawa do zoo - pełen sukces! No, może odrobinę popsuty przez deszcz.
DSC_0285a.jpg
Maks piszczał z entuzjazmu, wodził oczami za zwierzętami, pokazywał palcem. W mini zoo było najfajniej, bo można było bardzo blisko podejść do zwierząt.
Po powrocie mnie zaskoczył - tu na chwilę wrócę do tematu zabawek - ma taką piramidę z kółek. Najprostsza na świcie, kółka na patyk się nawleka. Jeszcze wczoraj Maksio potrzebował pomocy, żeby nawlec takie kółko, bo nie umiał ustawić patyka i otworu w odpowiedniej płaszczyźnie względem siebie. Dziś po powrocie z zoo siadł i zaczął nawlekać te kółka i zdejmować i nawlekać i zdejmować... Dobre pół godziny był tym zajęty, pod koniec robił to już z ogromną nonszalancją.
Misia- Bobo tiramisu, jak większość moich produkcji kuchennych, powstało spontanicznie i z potrzeby chwili. My mieliśmy tiramisu, a Maksio biedny nie mógł zostać nim poczęstowany, ze względu na zawartość kawy i alkoholu. Żal mi się dziecka zrobiło. Miałam biszkopty, mascarpone i mrożone borówki / jagody ( wiem, że w tej sprawie obowiązują jakieś regionalizmy, ale nie pamiętam co gdzie). Borówki/jagody czy jak im tam podgrzałam z łyżeczką cukru, odlałam z tego sok i nasączyłam nim biszkopciki, poukładałam warstwami na talerzyku, przekładając mascarpone wymieszanym z borówkami, z wierzchu jeszcze polałam łyżeczką tych borówek/jagód z sokiem. Wyszło śliczne, fioletowe ( Andzike!) i Maksiowi smakowało.
Andzike - knuję, że się w piątek zwleczemy do Warszawy, bo jakoś nie widzę sytuacji, że w sobotę start bladym świtem, i prosto z podróży na ślub i potem wesele jeszcze - dziecko się zmęczy i będzie nieznośne. Więc pewnie będę mieć prawie cały piątek na życie towarzyskie.
Patrzcie, mamuśki - to cudo małe ma miesiąc:
DSC_0253a.jpg
 

Załączniki

  • DSC_0285a.jpg
    DSC_0285a.jpg
    35,6 KB · Wyświetleń: 76
  • DSC_0253a.jpg
    DSC_0253a.jpg
    36,2 KB · Wyświetleń: 74
Heja wieczorne !

Zoyka u nas w Rzeszowie młodych i ładnych lasek jest na pęczki, gdyby nawet się w jakiejś galerii miejsce zwolniło to i tak zaraz tam wsadzą jakąś swoją koleżankę na to miejsce, nie wierze teraz w pracę z ogłoszenia, plecy trza miec i tyle, po za tym pasuje mi to, że mam Kaśkę na "podorędziu" do Patrycji, ona pracuje na pół etatu w przytulisku w Boguchwale teraz i ma pare groszy;-), a w galerii wiesz jak jest, świątek piątek czy niedziela trza dymać po 10 godzin;-)

Ollena a czego mars musiałby Ci przysylać ? zostawiasz dzieciaki w Polsce na dzien dwa, lecisz po towar , wracasz i handlujesz :))) wiem, że twoja miejscowośc jest cięzka do handlu, bo tam kiedys majty sprzedawałam, ale np. Tarnobrzeg? U nas jest takie coś:
Dyskont Odzieżowy Rzeszów | Tania odzież, Dyskont odzieżowy, Odzież markowa, Odzież używana, Hurtownia odzieży używanej
to jest normalnie kombinat :)))))
mam znajoma która ma jakies dwa sklepy nazywane Modomania, robi wypad do Anglii po towar - końcówki kolekcji drogich i znanych marek i jej to nawet idzie, sklepy w Rzeszowie, wejście z ulicy, nie żadna galeria, wiem, że robiła tam np. w piatki wieczór imprezki dla znajomych , przy okazji jakieś rabaty i komis na szmaty..kwestia pogłówkowania

misia kupuję ksiażeczki równiez w ilościach hurtowych, głównie jak Andzike nimi handluje na dogo, sprzedając za grosze ostatnio takie cudne kupiłam, że sama siedze i czytam :-D

Anke D gdzie wcięło???

Flo :)))) Maks ze słoniem :))))))) no kółka na patyk spoko były kiedys, nawet się zajmowała, my mieliśmy takie jakies chińskie za pare zł :))))
 
Ostatnia edycja:
Majuska - Ania pewnie nie ma neta (oby to tylko to)!

Kłaczku - w drugim takim sklepie u nas jest drożej, ale tamtych babek co sprzedają to nie lubię, bo ona zanim poda Ci cenę (a powinna byc ustalona), najpierw zmierzy Cie od stóp do głów i wtedy palnie taką kwota, że ja w Primarku kupie nową rzecz za tyle, więc dziękuję i wychodzę (teraz już tam nie chodzę wcale). Ale w tym jednym sklepie ceny sa bardzo dobre i jest z czego wybrać. A niestety Carboot-ów u nas nie ma - najbliższy jest w Derry (UK), 20km od nas i trzeba tam być w niedzielę wcześnie rano.

Ollena - tak jak Majuska napisała robisz wypad do IRL na jakieś dwa dni, zabierasz za soba, albo nadajesz paczkę i odbierasz juz w Polsce. I nie musisz sie nikogo o nic prosić.

Zabawek dla Kuby mało kupuję, bo mam full po Alince, tylko takie typowo dla chłopczyka.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry