reklama

Ciąża po 40

reklama
jezukolczasty... ten maly potwor! dobral sie do doniczek, wiec polecialam pozbierac (puste) i poukladac z powrotem. nie bylo mnie moze 5 minut... zdazyl w tym czasie napisac na fb, napisac na gg, otworzyc jakie dziwne okno w lapie, uruchomic cos, ze lap gadal cos od rzeczy, a ja nie bardzo wiedzialam jak to zamknac, zdjac skarpetki, zgubic pilota od tv i poplatac mi wloczke. no, sooorryyy...
 
Kłaczku - a tym razem to mnie pocieszyłaś, u nas jeszcze nie jest tak źle. Chociaż ostatnio bebeszenie szafek kuchennych staje się ulubioną rozrywką. I wyrzucanie do śmieci. Wczoraj w kuble wylądowały Maksiowe buty i kredki. Dziś robiłam sałatkę ,a Maksio pomagał, wyrzucając po jednym liściu resztki z pora.
Katrina - to dobrze, że Kubuś rozsądny i nie ryzykuje obrażeń bez potrzeby. I tak jeszcze zdąży zaliczyć nie jednego guza.
Andzike - no no! Zacznijcie też myśleć o blokadach szuflad, bo za chwilę Kacperek wpadnie na to, że to się otwiera.
Majuska - to nie poduszka jest najlepszą zabawką. Najlepszą zabawką jest mama. Ale to prawda, że rupiecie codziennego użytku najlepiej się sprawdzają. Choć czasem dziwnie - Dorota ( moja współpracownica) pokazała Maksiowi gdzie jest klakson w samochodzie. No i Maks jak może to wsiada do wszystkich samochodów i wali w kierownicę... A co do nocnika - może zamiast nocnika taka nakładka na sedes i ominąć nocnik?
Azula - a morał z tego dowcipu jest jeden - przetestować przed ślubem, koniecznie!
Zoyka - nie jadam takich rzeczy, ale przyznać muszę że apetycznie sfotografowane.
 
To Karol namietnie przynosi mi z kuchni do salonu smieci - butelki po mleku, kartony po sokach, pudelka po margarynie - wszystko to, co moze siegnac lub wyciagnac z kosza. Tu smieci sie segreguje, wiec plastik czasem stoi na stole nim poleci do kubla,a pudelka po sokach wyciaga sobie z kosza na smieci. Za to do kosza na smieci wrzuca klocki, male autka, drobne zabawki, tak ze zanim cos wrzuce, musze sprawdzic czy nie ma w koszu kontrabandy. MARS kupil mi crocsy!! Takie niebiesciutenkie ze jasna pala - zarowa normalnie. Dobrze ze choc rozmiar dobry... Te podstawowe, bez bialej podeszwy czy dziur w ksztalciie napisu, ale prawdziwe a nie podroba z Lidla. Czyli po strzale w rozowe, mam blekitne... Czemu nie zielone, zolte, pomaranczowe czy czerwone chocby?
 
I ja się witam wieczornie:)

Machnełam az pół piwka na spółkę z mężolem- tak dużo bo wiecej nie było a i mąż raniutko do pracy wybywa

Z rzzeczy niewesołych-trzasnął mi dzisiaj kregosłup a precyzyjniej=chyba dysk z lekka się przemieścił-ból niesamowity powaliło mnie na ziemie-wstać nie mogłam-aze wiem z czym to sie je- od razu taablety, smarowidła i caly dzien w wyrze-jest nieco lepiej, maz w domu dziecie obskoczył, obiad ugotował-wiec są pozytywy:-)

Majuska- u nas też strach przed nocnikiem-a było juz tak fajnie i dobrze, sygnalizowala kupke i na nocnik robiła i co i się chyba wystraszyła, z rykiem mi raz uciekala przez pokoj z nocnika- kupa umazała podłoge i pol dywanu, czekam wiec teraz cierpliwie az znowu się zdecyduje,
Jezu kota obciąc na żywca-chyle czoła:)
Anka- oby na nowym miejscu wszystko Wam się ułożyło
Katrina-gratki dla Kubuli- u nas też tak było-że długo długo nic, nie pełzała, nie siadała, ja już z głowy włosy rwałam-aż naraz w jednym miesiącu usiadła samodzielnie, 2 tyg poźniej poraczkowała a kilka dni poxniej wstala takze przyspieszenie mega miała
Flo-u Was kredki i buty ląduja w smieciach a u nas głupia matka(czyt, mła) kazała dziecieciu zanieść pieluszke do śmieci a koszulę moja nocną na tapczan, Olka pieluszkę do smieci wyrzuciła a jakże tyle że koszulę też:(

U nas też wieksze wziecie moja zabawy np butelkami koniecznie z nakretkami,wyciąganie z kosmetyczki wszelkich smarowideł i proby ich użycia, a i do woreczka z wałkami na me włosy sie dostała i teraz przynosi papiloty i próbuje je sobie na włosy nawinąć-czad normalnie.

Ostatnio stoi przy blacie i krzyczy daj daj pokazując na chlebek chrupki Wasa- ulubiony jej smakołyk:)-najpierw mnie nakarmiła, potem sama ugryzła i poleciala psa poczestować-i spowrotem do mnie-oburzona była że nie chce-:-D
 
Flo pewnie wszyscy testują.Niestety i wiele lat po udanym seksiku może nastąpić zapaśc.Ogladam na TLC program bodaj "seks po polsku" mądre i pouczające.Kłaczku myslisz ,ze tylko Ty tak masz obawiam sie ,że nie Ty jedyna borykasz sie z kreatywnym dzieciem .Zoyka nie malujemy sie przy dzieciu (masz oto efekty;-):-))Andzike toż Kacperek spryciula pooglądaj chate z perspektywy małego rozrabiaki .U nas w szafkach dolnych tylko ciuchy lub nic zupełnie nic.O Amelia zatrzasneła sie dzis w sypialni i cicho se siedziała ,a ja jej szukałam po mieszkaniu ,a mamy duże:tak:.Idę do łóżka choć i tak dziś tam pół dnia spędziłam tak mnie spanie gnebiło:szok:
 
Słuchajcie, chyba zaczynam zdradzać pierwsze symptomy obłędu... Prezent muszę kupić dla Maksiowego kuzyna, podobno lubi dźwiękowe rzeczy, siedzę i w necie jakiś wstępny rekonesans robię i co widzę tę charakterystyczną. koszmarną mordę fiszerszajsa to mam ochotę młotkiem walić...
Aga - oby kręgosłup szybko wrócił do normy, znam ten ból, paskudztwo.
Azula - a jak tu nie spać przy takiej pogodzie? Dobrze Ci, że możesz sobie tak poleżakować przez pół dnia.
 
Witajcie.
Na G.Z. macie foty komunijne.
Ja odpoczywam po pielgrzymce-było bardziej świecko niż kościelnie:-)
U nas zimno ,R dziś załączy ogrzewanie,a ja muszę go powoli pakować ,bo jedzie do Poznania,a ja idę w pon. i wt. na dni Matki.
Pozdrawiam ,życzę cieplejszej pogody i wypoczywania
 
reklama
Witam dyndajac nad poranna kawa.... AZULA, nie mam zludzen - kreatywnosc jest cecha wiodaca u dzieciow - jednakze mlodzian z lekka zaszokowal mnie wydajnoscia wczoraj... Mowiac po ludzku przegial. :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry