reklama

Ciąża po 40

Tak, latem popróbuję z nocnikiem no i licze, że może jeszcze gdzieś w żłobie przypatrzy jak inne dzieciaki robią:sorry2:
A własnie Kasia mnie poinformowała, że jak dzis rano Paćkę zawoziła do żłobka, to pani mówiła, że w żłobie był ostatnio wirus żołądkowy, stąd te wymioty chyba i brak apetytu u Paćki, a i mnie w środe pare razy na kibel pognało i wieczorem muliło:no:
 
reklama
Majuska to winowajca sie znalazł oby zdrówko w pełni wróciło:tak:O na rozweselenie w ten pochmurny dzień mnie rozbawił Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
- Ależ córeczko, może jest zestresowany...
- Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać.
- Tak, tak... Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta... :-)
 
azula - u nas też to Paweł jest bardziej chętny do kuchennych eksperymentów:-) jego mama zawsze na obiad robi ziemniaki+kotlet+surówka, przy mnie nauczył się jeść inne rzeczy :-)
katrina - ja też się nie przejmuje gadaniem, w sumie poza ciotunią, o której ostatnio pisałam, która pytała się mnie czy Kacpra oglądał specjalista :wściekła/y: nikt się jakoś nie wkręca, że jesteśmy w czymś opóźnieni:-D ale wszyscy się cieszą z postępów i nowych umiejętności :-)
Flo - Kacper zasypia na naszym łóżku, ale musze być obok, jak zaśnie to przekładam go do łózeczka... Dziś pospał całe 10min.:wściekła/y: zdażyłam wziać prysznic, resztę toalety kończyłam z dzieckiem plączącym się pod nogami. Chciałam iść na spacer, ale pada, niby z cukru nie jesteśmy, ale Szira jest :-D i jak pada to nie mam co liczyć że wyjdzie z klatki:-( a spacer bez psów jest jakiś taki... niekompletny:-)
Majuska - czyli standard dogomaniacki zachowany :-D tylko u naszej "ulubienicy" takie rzeczy nie miały miejsca :szok:
 
Andzike a gdyby Szirce sprawić jakies modne ubranko przeciwdeszczowe?:-D
U nas też paskudnie i też stado siedzi w pierzynach, Beza tylko była troszke postróżowac , ale jednak wybrała w końcu poduchy:-D
A zapomniałam Wam napisac, że na cholerę mam kupowac nowe zabawki, jak moje dziecko potrafi sie świetnie zając tym co już mamy w domu, ostatnio jest na topie ta ikeowska poduszka:
lusy-blom-poduszka.jpg
Siedzi i pokazuje paluszkiem na wzorki, a ja trajkoczę: czerwony kwiat, żółte kółka, fioletowy krzyżyk, zielony kwiat....i tak 45 minut:-D gdybym sie nagrała i jej to puszczała to mogłabym sie w międzyczasie pewnie i zdrzemnąć:-D
 

Załączniki

  • lusy-blom-poduszka.jpg
    lusy-blom-poduszka.jpg
    25,6 KB · Wyświetleń: 38
Trzymajcie kciuki. Robię na obiad jazia. To ryba z karpiowatych. Naczytałam się ze jest niesmaczna. Zobaczymy.

U nas nocnik stoi w pokoju. Było kilka prób ale skończyło sie takze strachem. Jak na razie Julka go nosi, wkłada tam misie i sama do neigo włazi. Już dawno zauważyłam ,ze gdy robi kupę-kuca. A gdy ma i nei zauważam to łapie sie za pieluszkę na pupie, tak jakby jej przeszkadzała.

Julasia tez bawi się tym co znajdzie w domu. Najchetniej moim portfelem w którym jest masa papierków, moją kosmetyczka z której wyjmuje pędzelki ,otwiera cienei i probuje się malować. Kocha tez pudełaczka z kremami, wrzeszczy zeby jej odkręcić i potem kilkanaście minut sama próbuje zakręcać a i tez sie kremuje albo mnie.
 
U nas do nocnika wrzuca sie kule - nocnik ma calkiem kuliste dno, wiec kule sie w nim kreca i jest smiesznie. Poza tym ostatnio Karol ma manie siadania na zabawkach, stoleczku i... nocniku, ale w ciuchach.
 
Czas odsunąć TV dalej od brzegu regału... :-)

Zobacz załącznik 560604

Zoyka - nigdy nie jadłam jazia, chyba nawet nie słyszałam o takiej rybie :zawstydzona/y: daj znać czy dobra ;-)
Majuska - u mnie hitem jest lampka nocna, do oklepywania, w ogóle Kacper potrafi się zająć czymś sam na dłużej ( i najczęściej nie jest to typowa zabawka:-D).

Do nocnika mamy jeszcze chwilę, więc się nie wypowiadam na ten temat, ale Flo - gratuję Maksiowi nocnikowych sukcesów!
 
Ostatnia edycja:
Andzike - oj zaczyna się.....

Kuba dziś po raz pierwszy sam usiadł!!! Zauważyłam, że wszystko zaczyna robić w kojcu-łóżeczku, w nim nie ma jak się uderzyć o szczebelki i jest bardziej odważny. Łóżeczko drewniane i kojec na dole po zderzeniu z główką zostawiaj bolesne wspomnienie i może dlatego jest taki ostrożny.
 
KAtrina no to super :)

Ryba o nazwie jaź okazała się przepyszna. jedyną wadą była duża ilość ości.
Zrobiłam po swojemu, z majerankiem, czosnkiem i papryką. Najpierw natarłam przyprawami, poleżała ze 2 godz, potem usmażyłam a potem zapiekłam.
czyli nie warto wierzyć w to co sie wyczyta na forach wędkarskich ( pisali ze ohydna, pewnie posoli, i smażyli)

Julka dorwała pomarańczowy marker. szok ! Jest umazana cała i nie chce oddać markera.

Zobacz załącznik 560611
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry