reklama

Ciąża po 40

Cześć niedzielnie ,

U nas pogoda w miarę. Nie ma upału, lekko zachmurzone niebo.
Kajtas śpi. Jak tylko wstanie zmykamy w teren. Do lasu mi się chce dzisiaj.

Z bucików jeszcze sandałków nie mamy. Sa tenisówki i kapciuszki z Befado.

I my czaimy się do nocnik. Wczoraj była próba generalna która zakończyła się trzykrotnym zesikaniem na dywan.
 
reklama
jestem i żyję ... na jednej powierzchni łydki mam 23 ukąszenia komara i to nie są wszystkie oczywiście ... komary mnie KOCHAJĄ ...
Kubula się wtulił we mnie i od wczoraj nie odstępuje mnie nawet na krok - co bywa nieco uciążliwe. Rano pobiegłam po warzywka i Kubula zrobił jazdę na cała kamienicę ...
na myśl o jutrzejszym pójściu do roboty robi mi się SŁABO...
UMIERAM... mam ból głowy i mnie wszystko we wnętrzu boli :-D

Flo nie potrafie Ci odpowiedzieć jak znajduję w TK Maxx cokolwiek ale znajduję. Ogólnie 3/4 wszelakich zakupów pochodzi z tk maxxa. Tak jest dużo chłamu ale też rzeczy dobrych marek. Kubula ma sporo ubrań np od Tomy Tailora (zresztą ja też). Lubię też kosmetyki kąpielowe i całe mnóstwo innych rzeczy. Tylko że nie znajdziesz tam nic jeśli chcesz spędzić na zakupach 5 minut.
a gumioki- luknij na te:
TWISTER LUX PRINT n
Polskie i całkiem fajne.
 
Oblecielismy car bootka - Karol zarobil kilka autek, w tym duza, pietrowa lawete z dwoma autkami, trabiaca, wydajaca odglosy silnika i swiecaca swiatlami. To ze ona jest na baterie obczailam dopiero w domu, ale reakcja Karola na propozycje zakupu byla tak wymowna... Spytalam czy chce, a on wyciagnal lapki i zaczal rzec... Sprzedajaca zabawke kobita miala oczy jak "piatki" z rybakiem. Dziecko szczesliwe. Udalo mi sie tez trafic normalnego, blaszanego baczka i Karol wlasnie probuje go puszczac - tradycyjna zabawka, czegos takiego szukalam.
 
Misia, dzięki, kalosze faktycznie fajne.
Kłaczku - gratuluję carbootowych zdobyczy, miło jest sprawić dziecku przyjemność.
Zoyka - to teraz tylko wykręcić dywan do nocnika i załatwione ;)
Usiłuję właśnie poobiednio uśpić maleństwo.
Dziś były ziemniaczki, kalafior curry i szparagi - zielone i białe. Maksiowa babcia spróbowała i stwierdziła, że białe gorzkawe, a zielone lepsze. Maksio wsunął wszystkie białe, zielone w zasadzie też ( tylko łebkami nakarmił tatę, niektórzy to mają dobrze...), resztę też zjadł. I wtedy Adam powiedział, że dawno nie widział, żeby Maks zakładał sobie miseczkę na głowę po skończeniu jedzenia. Na co Maks wysypał resztki z miseczki na kolana, a miseczkę założył sobie na twarz. Powiedziałam " ale to tata tęskni za miseczką na głowie, jemu załóż" i Maksio natychmiast Adama ubrał w miseczkę...

Misia - ja kiedyś po nocy pod namiotem naliczyłam 178 ukąszeń komarzych na mnie... znam ból bycia lubianą i współczuję. Tudzież powrotu do pracy. Ale odpoczęłaś, nie? Fajnie było?
 
Ostatnia edycja:
Hej :biggrin2:

W szoku jestem,że tyle czasu mam ... mój mars poszedł na spacer i 3 godzinę go nie ma :-D , dodam że to rzadkość, pierwszy raz chyba sam tak długo, bo to pracoholik i w domu go nie ma wiecznie, z jednej roboty do drugiej. Ogarnęłam całą trolownię i czekam, tęsknię już za Niną, ale ...odkryłam że tego jednak potrzebuję :szok: a już mi się wydawało, że nie chcę bez niej ani minuty być.. Skorzystam z okazji i ...

Malfilka GRATULACJE !!!

Azula już raz się zabierałam do opisu moich męczarni i cały początek mi szlag trafił :no: Ale obiecane nie zginie.

Miłej niedzieli, uściski dla Wszystkich
 
Przyjechali , ale Nina jeszcze w wózku śpi :-) no bo ona tak 4 h potrafi !

No to ja napiszę jeszcze o nocniku, bo widzę, że temat został poruszony. Nikola miała 2 latka, był upalny dzień ( wcześniejsze próby z nocnikiem z różnym skutkiem, z reguły kończyło się w majtki)... no i zwinęłam dywanik, zdjęłam majtki, w samej kiecce hasała po panelach i nagle poleciało po nogach i zrobiła wielkie gały :szok: :-D rozpłakała się, że mokro (chyba) i od tego czasu siku tylko do nocnika :tak:

Zrobiłam to za radą mojej mamy: puść ją kiedyś jak będzie ciepło z gołą D... to się oduczy :-D DZIAŁA.
 
Hej,

nogi włażą nam w doopy.
Okazało się ze jakiś gnojek przebił oponę i uprawialiśmy tzw buting.

Z lasu nici ale byliśmy w parku and rzeką i zjedliśmy obiadek na łonie natury. Julka wylatana i wybiegana.

Asiu fajnie ,ze zajrzałaś :) U nas latanie z gołą pupa odpada. Wczoraj poleciało po nogach trzy razy. Julka tylko spojrzała się na dół ,zrobiła "yyyyy" i tyle. Myślę ze któregoś dnia po prostu usiądzie sama na nocnik i zrobi co trzeba. Dzisiaj już usiadła z na nim z misiem oczywiście w papmku :)

pamiętam jak zostałam pierwszy raz bez Julki bo poszłam z tatą na spacer. Zrobiłam sobie kąpiel a potem nie umiałam już znaleźć sobie miejsca i chciałam żeby wracali. Teraz juz mi to minęło i delektuję się samotnością w ciszy :)

Flo - Maksiu jest niezwykle pojętny i bystry. Tak te dzieci urodzone 22 go mają ;-)

Gdy piszę długiego posta to przed "wyślij odpowiedź" ZAZNACZAM I KOPIUJĘ GO , tak na wszelki wypadek ;-)
 
Asiu u nas też wietrzenie odparzonej pupy było i latała z gołą i też się zsiusiała i co pomoczyła se w tym łapkę i od tamtej pory wie ,że to si usiłuje siadac na nocnik na pudło z pampkami ,na kibelek pokazuje radośnie syczac jak żmija siiisiii.Moja mama też mówi ,że jak teraz chce by ja sadzać ale ona raczej tylko wie o co chodzi ale wie i ,że autem czy rowerem sie jedzie ,w garach gotuje ,telefonem rozmawia ,aparatem robi zdjęcia ale przeciez ona jeszcze na te wszyskie rzeczy nie jest gotowa:no:.Też w upały potrenujemy ale nic na siłę któregoś dnia "dorośnie " do zachowania czystości Adam miał ponad 2 lata ,a śp Zbysiu 18 miesięcy.Ja nawet nie bede juz z goła D próbowac ,a założę tetrę będzie mokro w majtasch może to poskutkuje.Zoyka spróbuj z tetrą:tak:.Ciekawe jak tam u Olleny czy chrzciny się udały??.Kłaczku fajnie masz z tymi "złomowiskami".U nas dzis był odpust pięknie orkiestra górnicza wgrała na mszy stroje ludowe procesja zwiazek górnoślązaków w strojach ludowych,a potem wiadomo kramy ,budy i miliony badziewnych balonów ,kaczorków,petard,pierścioneczków.Amelia wyszła bogatsza o młot który piszczy jak nim wali i opaskę .Więcej nie kupowaliśmy bo na razie więcej nie trzeba ma masę klamotów które roznosi ,a uciechę z młota ma,a ja z opaski;-)M stwierdził ,że na co jej kolejna opaska ,a ja już ciesze się na przyszłość ze spineczek ,koralików itp:-Dno ale i pistolety i inne pajaki chyba tez mnie nie miną:crazy:
 
W sumie nie wiem czy ja sie z tym treningiem Karola nie wyrwalam jak lysy do fryzjera... Od wczoraj nosi po domu wielorazowki, dzieki czemu wiem kiedy ma mokro. On sika co chwilke - 15 minut, czasem nawet mniej - to niby jak ma wolac?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry