Witam się z drugą kawę, ogarnęłam trochę robotę po weekendzie, mogę chwilę odpocząć :-) Nienawidzę powrotów do pracy po długich weekendach szczególnie tak fajnych i aktywnych jak ten... W sumie od piątku nie rozstałam się ze swoimi chłopakami nawet na 5minut, strasznie się robię rodzinna na starość:-)
Wczoraj wybraliśmy się tego parku w Arkadii - szczerze mówiąc trochę przereklamowane, ale można było zobaczyć. Za to potem pojechaliśmy na grilla do brata Pawła i Kacper pokochał koteczka (mam nadzieję, że nie taką miłością jak Nelka

), biegał za nim na czworaka z wielką radością i dzikimi okrzykami

wrócił brudny, pogryziony przez komary, wymęczony, ale szczęśliwy :-)I tak powinno być

(ale bez komarów

).
kłaczek - babcine rododendrony już trochę przekwitnięte, więc i tak nie prezentowały się tak jak "w szczycie"

ale fakt - robią wrażenie, babcia jest z tych co gładzi i mówi do każdego kwiatka, jej działka jest jak od linijki i żadna trawka nie odważy się rosnąć nierówno :-) na szczęście ogród kwiatowy jest tylko przed domem, za jest tylko trawa i drzewa, więc tam się można pokokosić na ziemi bez obawy, że coś się zdepcze

bardzo lubię tam jeździć, w zasadzie prosto z działki wychodzi się do lasu, do rzeki jest 2km, do "asfaltu" kawał drogi:-) Dziadkowie jadą tam jak tylko skończą się mrozy i siedzą do pierwszych przymrozków - i co najważniejsze - to że mają co robić na działce nie pozwala im się zestarzeć, bo non stop mają zajęcie (oczywiście do cięższych prac wykorzystują mojego brata albo Pawła).
Majuska - będzie pato i rodzinka dziś wieczorem na GZ, jakoś nie mogłam się ogarnąć, żeby wgrać na image :-)ale pato takie delikatniutkie :-) poza tym
Flo, Majuska - gdzie zachwyty nad łowicką Tośką??? To ja zdjęć narobiłam, nawklejałam, a Wy nic
Flo - ale Maksio jest kumaty!

gratuluję bucikowych zdobyczy, fakt, prawie darmo, ja dziś muszę kupić jakiś obuw dla siebie (przez ostatnie trzy dni zrobiłam milion spacerowych kilometrów w balerinkach i to zdecydowanie nie są odpowiednie buty na tego typu atrakcje

), myślę, że w tej cenie to ze dwie pary sobie kupię :-)
Muszę nabyć białe szparagi, chociaż wszyscy mówią, że sporo z nimi roboty i muszą być z naprawdę sprawdzonego źródła, żeby były świeże. Wyskoczę pod Halę sprawdzić czy jest groszek, to może i szparagi wezmę :-)
Zoyka - dzięki za linka, wygląda na to, że póki co jesteśmy ze szczepieniami na bieżąco :-)ale i tak się przejdziemy zważyć i zmierzyć.
