reklama

Ciąża po 40

Andzike dziwne to skoro znali sie tyle czasu no chyba ,że decyzja o ślubie była na przymus bo dziecko ,a tak naprawdę wcale nie mieli takiego zamiaru by żyć dla siebie bo dzieci owszem są uzupełnieniem nie zaś istotą związku.Kłaczku 15 kg współczuję:szok: choć z drugiej strony gdyby nie to noszenie to chocho:-DKatrina gratulacje dla duuużego chłopczyka ale i Kacperek andzikowy też niczego sobie:tak:U nas właśnie nadciąga burza całe szczęście,że dopiero teraz:-Di nie spierniczyła słonecznego dnia:-).Koleżanka moich chłopaków (śp Zbysiu pomagał jej w nauce) jest w ciąży dziecko ma stopy końsko-szpotawe ma skierowanie do genetyka i na amnio ale amnio mówi ,że nie chce robić bo i tak chce małego urodzić reszta z USG wygląda ,że jest OK.
 
reklama
AZULA, to jest ho, ho. Tylko ja nie mam wozka widlowego. :D CIEKAWOSTKA dzisiejsza... Poniewaz Karol w nocy mial goraczke i w ciagu dnia tez podwyzszona temperature, dalam sobie spokoj ze spacerkiem. Od mniej wiecej pol godziny, mlody przynosi mi najacza w ktorym zwykle wychodzil na spacer, jesli nie zakladal sandalkow, jednego przynosi, ale za to natretnie mi go wrecza, po czym kladzie sie na sofie. W koncu spytalam, czy chce na spacer. "TAK." Powiedzialam, ze pojdziemy jutro - placz. Noz, zaczyna sie dogadywac??
 
Kłaczku Karol to chocho (no w sensie jak Mikołaj powinno z chou chyab być naprawdę kawał chłopa.Amelka jak sie o cos stuknie to żeby ją uspokoić i odwrócic uwagę od płaczu pokazujemy nie nie machamy palcem .Teraz sama już nu nu robi dzis w kościele potkneła sie o baldachim i nunu paluszkiem i słownie zrobiła ludziska to powstrzymywali się żeby nie ryknąc śmiechem.Karol już w końcu spory chłopaczek i zaczyna mieć własne zdanie.Ja idąć gdzieś z małą np do baki po mleko tam i z powrotem max30 miniu z małą ide ponad godzinę ona zaczepia ludzi czarując uśmiechem ,a wszyscy jaka laleczka i tak dziś pograła z chłopcem w piłkę ,rzucała sflaczałą balą pieskowi ,prawie zjadła facetowi loda ,oczarowała sklepową wygrzewająca się na słońcu przed sklepem na tyle skutecznie ,że otrzymała lizaka( nie jestem za tym ale wyrwać się z łapek nie da:no:) Oj toż na starość nam się zachciało ,a mówi się "nie miała baba kłopotu.....":crazy::rofl2:
 
A u nas dziś upał... Widziałam tą katastrofę w Warszawie, przerażające :szok:
Majuska - no właśnie, co jest? Gdzie jesteś?

Nas dziś zamroczyło i wybraliśmy się "do miasta". Wszyscy wpadli na ten sam pomysł, bo w końcu pierwsza słoneczna niedziela od niepamiętnych czasów. Maksio, który przed wyjściem z domu bezskutecznie siedział na nocniku w samochodzie zaczął stękać i zalatywać - kupa. Miejsc do parkowania nie tyle zero, co jakaś liczba ujemna, krążyliśmy z tym biednym obesranym dzieckiem szukając miejsca żeby samochód postawić. Następnym razem staniemy na awaryjnych choćby i na środku skrzyżowania - w końcu to katastrofa, taka kupa.
 
Hejka,
Majuska - co się dzieje ?

U nas kolejny piękny i słoneczny dzień.Odpuściliśmy wyprawę nad morze z powodu podejrzeń choroby lokomocyjnej u Julii.
Dzień a właściwie popołudnie spędziliśmy nad naszą rzeką i w Parku .

Julka pierwszy raz zobaczyła hulajnogę u chłopczyka . Bardzo, bardzo ją chciała , choćby do posiedzenia :D

Zobacz załącznik 564962Zobacz załącznik 564965
 
Dzień Dobry! :-)

Ledwie się zmieściły moje suwaczki, a i tak kilka razy miałam komunikat, że za dużo linijek. Uratowało mnie zmniejszenie przerw między suwaczkami :-)

Andzike kochana nasza megaTosia waży ponad 10,5kg i wg mojego mierzenia ma prawie 70cm. Doskonała w każdym calu. Podobno dzieci niekochane nie rosną. Tośka ma nadmiar miłości od nas wszystkich, to pewnie dlatego ;-)

Z nowym dniem i tygodniem - do przodu hej! Uwielbiam poniedziałki! (dzieciarnia idzie do szkoły po dwóch dniach zamęczania mnie :szok:)
 
Wstawać śpiochy na kawę ;-) ale pogoda...:no:
mamanabank - Twoje suwaczki naprawdę wyglądają imponująco :-D tak sobie myślę, że przy takiej ilości miłości jaką Tośka ma to powinna dobijać do 20kg :-D
Ja poniedziałków nie lubię, ale w tym tygodniu muszę dodryfować tylko do środy, bo czwartek i piątek mam wolne:tak:
katrina - myślałam, że masz jednego psiaka :tak:
Zoyka - widać, że Julce się bardzo podobała hulajnoga :-) super wygląda :tak:
Flo - zgadzam się - taka katastrofa w postaci kupy usprawiedliwia zostawienie samochodu na awaryjnych i szukanie miejsca gdzie można by szybko dziecko przewinąć :sorry2:
kłaczek - 15kg to faktycznie kawał chłopa :-D ale z drugiej strony Karol jest o pół roku starszy od Kacpra, więc kto wie, może chociaż trochę Was dogonimy :tak:
misia - kiedy będziesz miała zdjęcia z sesji? Pochwalisz się? :happy2:
majuska - ponawiam pytanie - łerarju? :baffled:

Miłego dnia dziewczynki, idę tyrać :dry:
 
reklama
MAMANABANK, tez mam 5 starszych, i tez dwujajowe blizniaki. Tylko u mnie bliznieta byly ostatnie. No, masz kobito zasuw - tu nazywaja to full time mummy. Az looknelam w red booka - Karol 8 miesieczny wazyl ponad 11kg, wiec masz szanse na zachowanie zdrowia. :D ANDZIKE, ja nie polecam... :D Nie wiem czy pamietasz moje problemy z prawa reka. GP powiedzial przy okazji kolejnej wizyty i braku poprawy, ze to przesilenie i ze poki podnosze malego, to sie nie poprawi. Od kiedy Karol sam wchodzi na pietro i noszenie go ograniczylam do minimum, zdecydowanie sie poprawilo. Problem wycofal sie bez lekow, bez ingerencji z zewnatrz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry