reklama

Ciąża po 40

reklama
O matko Flo..mnie by wywieźli po takim dniu kołami do przodu:-D:-D rozumiem, że nadal "dorabiacie " Maksowi rodzeństwo ??:-D

Zoyka a mnie ściereczka przez ramię rozwaliła:-D

aaa..Ignasia się nie bałam, w moim fachu nie ma miejsca na strach :)
 
Majuska - na mnie Twój stary wrażenia nie zrobił, mnie własny ojciec po śniegu bez butów prowadził z przedszkola, Twój chłop ma rację, rajtuzki ciepłe to o co chodzi? BTW - weź mu na zimę wygrzeb na jakichś szmatach najobrzydliwszą kurtkę świata i każ chodzić z komentarzem, że przecież ciepłe to o co chodzi.

Paćka za to na mnie wrażenie zrobiła, nie powiem, kreatywna bestia ( to a'propos tego co na GZ). A to było robione na żywca, czy w uśpieniu?

Dog super, one słodkie są, tylko takie delikatne, łatwo chorują, marzną i w ogóle krótko żyją, biedaki.

A takie dni to u mnie przecież standard i norma, bywa gorzej ;)
Co do rodzeństwa - liczymy że się samo dorobi. Znaczy tak mimochodem i przy okazji uprawiania sztuki dla sztuki ;-)

Zoyka - stukające klapeczki i ściereczka :-D:-D:-D.

A to taka sobie dzisiejsza sesja:
https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/JesienieOgrodowoMalinowo
 
Flo - Rozwaliłaś mnie. Śmiałam się na głos do łez. "Tofu ocalało"... smażyłam racuchy ! Wariatkowo :) A ja narzekam na jedną Julkę

ależ piękny ten Maksio i jakie cudne kolory na zdjęciach. Co to jest to zielone ?

co do twórczości radosnej to u nas długopisem jest porysowany parkiet, parapet i nowopomalowana ściana.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sorki, ale wyszło zmęczenie (i skleroza)

Flo - opis dnia genialny - podziwiam Cię, że ogarniasz cały zwierzyniec + dziecię, fotki - skoro model śliczny, to i fotki nie mogą być inne, Maksiu jest bardzo fotogeniczny,

Zoyka - oj ten kaszel, biorę sobie irlandzki odpowiednik Salbutamolu i Flegaminy i tez juz wracam do świata zdrowych, Tobie zdrówka tez życzę, a długopis .... gdzieś trzeba ten talent ćwiczyć,

Majuska - lubię psy, ale chyba bałabym się takiego bliskiego spotkania z Dogiem, oj tam czepiasz się, że bez spódniczki czy spodenek Patrysia wróciła... rajtuzki miała!!!! i to ciepłe, a to najważniejsze!!!! Ciekawe czy jakbyś Ty tak chciała wyjść, to ten argument do męża by przemówił... hihi Przecież mam pończoszki - takie ciepłe...

Kłaczek - ja pamiętam początki spania Alinki na tapczaniku... kilka razy zaliczyła glebe, tylko ja przezornie podłożyłam kołdrę na podłodze, bo materacyk jest na takiej dość wysokiej skrzyni, teraz juz jest OK.
 
Majuska :-)Twój mars:crazy::rofl2::-D.Niestety mój pod tym akurat taki sam jak chodzi o ubiory .Dog ,doberman,jednak kopiowany mi odpowiada tak samo bokser,rottweiler bez ogona :-(kwestia przyzwyczajenia,a jestem przeciw kopiowaniu:rofl2::crazy::eek:fajnie jakby tak od urodzenia bez ogona i ze sterczacymi uszami psy byly:tak: Flo opis dnia:tak::-D:-)Maks:-).U nas pada:-(
 
Hej,
Majuska padlam z Twojego Marsa, spytaj go czy nie mialby nic przeciwko gdybys Ty tak w samych grubych przeciez rajtuzkach i golfiku polansowala sie po sklepach i nie tylko ;-)
A dog boski, bym poprzytulala!

Flo doczytam Cie pozniej :-)

Mia w nocy miala goraczke, dzieki DexaPico nie kaszlala w nocy, dopiero nad ranem ale przez goraczke i tak nie spala, teraz chrypi i juz spik z nosa sie wali... :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry