Florentyna
Fanka BB :)
Andzike - pędzę z wyrazami współczucia. Gówniany horror
.
Basenu nie odpuszczamy za nic, chyba że Maks chory, a tak to nie ma zmiłuj się, trza iść. Maksio tak kocha te zajęcia, tak szaleje w wodzie że nie potrafiłabym go tego pozbawiać.
To jest zresztą fantastyczne, obserwować jak taki mały człowiek bez oporu wykonuje skok do wody, zanurza się z głową, wypływa, wprawnie spluwa strumieniem wody i radośnie chlapiąc płynie łowić gumową kaczkę. Ostatnio zrobił ogromne postępy, nie życzy sobie w związku z tym mojego wsparcia i żadnej asekuracji, pływa sam i już. Tylko dziś była afera, że on chce sam i bez tych dmuchanych rękawków...
.Basenu nie odpuszczamy za nic, chyba że Maks chory, a tak to nie ma zmiłuj się, trza iść. Maksio tak kocha te zajęcia, tak szaleje w wodzie że nie potrafiłabym go tego pozbawiać.
To jest zresztą fantastyczne, obserwować jak taki mały człowiek bez oporu wykonuje skok do wody, zanurza się z głową, wypływa, wprawnie spluwa strumieniem wody i radośnie chlapiąc płynie łowić gumową kaczkę. Ostatnio zrobił ogromne postępy, nie życzy sobie w związku z tym mojego wsparcia i żadnej asekuracji, pływa sam i już. Tylko dziś była afera, że on chce sam i bez tych dmuchanych rękawków...
wprawdzie dopiero początkujący jest, ale to super sprawa
Mój M wraca wykończony jestem w zasadzi słomiana wdową:-
no i czasem znajomych najdę to sobie poklacham
bez wtóru mantry powtarzanej przez dziecia "cio to".Mój M niestety nalezy do owych optymistów inaczej:-