reklama

Ciąża po 40

reklama
Maksio usnął właśnie, więc zaglądam na moment.
Chyba jesteśmy na najlepszej drodze do zdystansowania Karola.
Maks zjadł dziś na śniadanie dwie kromki bułki, jajko na miękko oraz pół opakowania koziego serka (150 gr.). Potem dokończył bułkę, zjadł pół jabłka. Na obiad pochłonął porcję spaghetti z sosem pomidorowym, potem non stop łaził do kuchni i wywlekał ( i jadł) sucharki, wafle ryżowe i chrupkie pieczywo, potem zjadł trochę chrupek cynamonowych, a na kolację dwie kromeczki chleba z masłem i pesto i trzy nieduże pomidorki. A na dobranoc kazał sobie czytać książkę o bardzo głodnej gąsienicy, ale z ominięciem wstępu i zakończenia - interesowała go tylko ta część w której gąsienica jadła...
Majuska, Zoyka - świetne te przebieranki. Przy czym na moje oko Jula zmierza w stronę kobiecości i klasycznej elegancji, podczas kiedy Paćka ma wyraźnie awangardowe podejście do ubioru.
Andzike - ale fajnie mały skrzat maszeruje! A dziewczyny wszak przyzwyczajone do tego że to one bywały głównymi bohaterkami zdjęć, no to co się dziwić że się pchają w kadr? Ja się muszę czasem tak nagimnastykować, żeby sfotografować moje dziecko bez zasłony z fragmentów kilku psów, że szkoda gadać.
Leia - o, fuj, angina... współczuję. Zdrowiej czym prędzej!
 
hejka

Kuba butów nie ubiera, robi tylko w nich "porządek" - ciężko potem przejść koło półki z butami. Czasami któreś buty wyniesie np. do kuchni czy do salonu, ale nie nakłada na swoje nóżki. Alinka buty może mniej, ale za to wszelkie czapki i szaliki zakładała.

Andzike - modelki pierwsza klasa, Nika tez w sumie lubi być na pierwszym planie. Kacperek super maszeruje, zobaczysz jeszcze tydzień lub dwa i będzie to, co u nas - młody opanował wszelkie sofy i fotele. Najgorsze jest to, ze często zapomina, żeby sie odwrócić i schodzić nogami w dół (szkoda na to czasu). Tak jak siedzi, tak próbuje zeskakiwać... oj coś czuję, że niedługo nie będę musiała rozjaśniać włosów, jedynie toner z kolorem nałożę.

Leia - zdrówka!!!!!!

Flo - czyli Maksiu sie rozkręca!!!! Super! Kuba chwilowo odwrotnie, ale mam nadzieje, że wrócimy do tego, co było.
 
Ostatnia edycja:
Zapraszam na kawę :-)
katrina - Kacper okupuje łóżko, szafy i narożnik, szczególnie "ukochał" sobie szafkę pod telewizorem (telewizor podwiesiliśmy, bo go włączał i wyłączał - to i tak znalazł na niego sposób wdrapując się na szafkę...).

Zobacz załącznik 590531
Ale fakt, chodzenie nie należy do jego ulubionych sportów :-( chętnie maszeruje trzymając się za rękę, palec, moją spódnicę, cokolwiek - sam zrobi parę kroków i przechodzi do raczkowania... No nic, neurolog twierdzi, że nie ma się o co martwić, więc się nie martwię - czekam cierpliwie aż się całkiem spionizuje :-D
Flo - jestem pod wrażeniem żarłoczności Maksia, faktycznie goni Karola :-)

Dzisiaj kolejny piękny, jesienny dzień, nic tylko pojechać gdzieś za miasto pospacerować :-)

Miłego dnia!
 
Hej,

Pospaliśmy do 7 nowego czasu. Miodzio :no:

Gniję jeszcze w łóżku. Leje deszcz.Zrobiłam za to trzy różne śniadania ,bo dla każdego coś dobrego. Julka zjadła (wow!) omleta na słodko z dwóch jajek .

Potem skoczymy na mokry spacer bo mamy referendum. Chcą odwołać nam Prezydenta.

Julia jak usłyszy wesołą muzykę podskakuje jak piłeczka. Wczoraj jak leciało "mam talent" i tańczyli hip hop czy breakdance to Julka myk na podłogę i wywijała. W szoku byliśmy. Ubaw po pachy był.

Aha .. nie chwaliłam się. Moja córka potrafi odblokować mojego smartfona, wejść do menu, potem wejść do galerii i sobie paluszkiem przewija po ekranie zdjęcia .
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej!
Zdolne dzieci mamy, my się dzis zorientowaliśmy, że Patrycja zmieniła zdjęcie moje na skajpie na swoje, które sobie chwile wcześniej zrobiła:-D

Byliśmy groby posprzątać, generalnie demolka cmentarza..nie wiem co w piątek się będzie działo, strach się bać:-D, że nie wspomnę iż nie dała sie za rączke prowadzić , ludzi sporo i z dwojgiem zupełnie obcych jak gdyby nigdy nic poszła za rączkę, nie oglądając się wogóle na starych:sorry:

co do żarłoczności ..nasza wczoraj w gościach u starego kuzynki podobno zjadła jabłko, kiwi, banana, kilka ciastek, kawałek kiełbasy, kawał chałwy..byli tam z :szok: godzinę może....
 
reklama
No u nas cmentarz to jedno z miejsc często odwiedzanych.Wiec Amelka obyta niestety ostatnio anioły itp na mogiłach to lalki i ciągnie zawzięcie w tamta strone by podziwiać:eek:Wiatr mocno dziś wiał chyba pogoda będzie się zmieniała.A jest tak sympatycznie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry