Ollena no to jestem stara i sklerotyczna ale to chyba TY robiłaś jazdy swemu marsowi bo to ON miał iść do księdza i załatwić ów chrzest na którym Ci nie zależało. Natomiast wpisów o konflikcie z rodzina jakoś nie pamiętam. Ale wiesz to wszystko przez masło w diecie i przez starość.



przykro mi trochę, bo miałam nadzieję, że po miesiącu biegania z wózkiem i laptopem, wiecznego spóźniania się i zaganiania będę miała okazję odpocząć, spotkać się z dawno nie widzianymi ludźmi, wypić browarka i ogólnie zrelaksować... no,ale nic, za rok też będzie spotkanie... 
jadam tylko masełko i to od Pani która robi masełko i serki
widzę to po Kubulu.