Florentyna
Fanka BB :)
Majuska - na Agasiowe nie wygląda... ani chybi Żaba puściła się z listonoszem.
Z przeglądem się by dało, gdyby się nie zgłosiło, ale jak już się zadzwoniło do ubezpieczyciela to pozamiatane. Tak czy inaczej ja mam optymistyczną teorię życiową: że takie pierdoły się dzieją, żeby nie stało się nic poważnego. I tak wyszliśmy z tego nie najgorzej ( kocham volvo!) - poszły blachy, plastiki i lampa, ale bebechy nie tknięte!
Anko - było coś takiego z zieloną herbatą dla psów...może znajdę gdzieś opakowanie, to podrzucę nazwę. Przypomniałam sobie jeszcze, że kiedyś widziałam psa po luminalu... zamiast się uspokoić dostał bzika i skakał w górę na półtora metra - york!
Edit: znalazłam:
http://nutri-science.net/kalmaid-for-small-animals/
Z przeglądem się by dało, gdyby się nie zgłosiło, ale jak już się zadzwoniło do ubezpieczyciela to pozamiatane. Tak czy inaczej ja mam optymistyczną teorię życiową: że takie pierdoły się dzieją, żeby nie stało się nic poważnego. I tak wyszliśmy z tego nie najgorzej ( kocham volvo!) - poszły blachy, plastiki i lampa, ale bebechy nie tknięte!
Anko - było coś takiego z zieloną herbatą dla psów...może znajdę gdzieś opakowanie, to podrzucę nazwę. Przypomniałam sobie jeszcze, że kiedyś widziałam psa po luminalu... zamiast się uspokoić dostał bzika i skakał w górę na półtora metra - york!
Edit: znalazłam:
http://nutri-science.net/kalmaid-for-small-animals/
Ostatnia edycja:

jadę zaraz tylko na jednego psa, ale kicha
ladowal sie mi do lozka i kladl na mnie sliniac mi sie do ucha. Jest bardzo biedny i zal mi go bo jak wytlumaczyc psiakowi, ze te petardy do domu nie wleca i nie wybuchna
Mój młody chodzi na 8 w czwartek bo ma rano WF. No i ok, tylko że ostatnio jak moje dziecko przyszło do domu w zeszły czwartek grzało się pod kołdrą zmarznięte, bo się okazało że pani jak szli na sport rozmawiała długo z koleżanką. I się dowiedziałam, że jak przychodzą do szkoły pani każe im zdjąć kurtki, czapki itp, wziąć worek z wf i picie i idą na sale gimnastyczną. Tylko żeby dojść na tą sale muszą wyjść na dwór, i przejść całe boisko (kibel też mają na dworze) innej drogi nie ma bo to stara szkoła.