Całkiem możliwe

Akcji ciasto w piekarniku ciąg dalszy - tym razem o 22 dostałam smsa od sąsiadki, że blacha nie mieści jej się w piekarniku i czy może skorzystać z naszego :-)
W ogóle śmieszne są te nasze dzieciaki - jak tylko otworzymy drzwi to Kacper idzie pod drzwi sąsiadów i puka, żeby go wpuścić do Felicji:-) a jak dziś Felicja usłyszała Kacpra na klatce, to zaczęła płakać, że chce do niego
Zapomniałam Wam napisać, że w czasie wczorajszej wizyty na wsi odwiedziliśmy stadninę, w której są też kury, kózki i owce - moje dziecko kompletnie nie było zainteresowane - jedyne co wzbudziło jego uwagę to traktor i magnetofon w stadninie - zwierzynę miał w głębokim poważaniu, szczególnie owce, przecież jedną ma w domu

A propos - na Sylwestra ruszamy jutro znów na wieś

- Szira od dwóch dni jest przerażona, bo oczywiście zaczęły się już strzały przepowiadające i biedna owca nie wie gdzie się podziać


katrina - słuszne słowa, ja też się specjalnie nie przejmuje, jak dla mnie Kacper jest idealny :-)
Aaaa....
azula, umknęło mi wcześniej - ja też uważam, że lepiej wyglądasz teraz niż 8kg temu
