kłaczek
Fanka BB :)
Flo, ale Karol dopiero teraz zaczal w miare normalnie fukcjonowac w sklepie. Do tej pory po prostu nawiewal - biegal miedzy regalami, a jesli dopadl zabawki, nie szlo go wyciagnac, bo wszystko musial posprawdzac, probowal sie bawic. W efekcie jedno latalo za dzieckiem, drugie robilo w tym czasie zakupy. W tej chwili w jednym second handzie idzie wprost do polek z zabawkami, zwykle wysepia jakis drobiazg (agn) i pozniej juz moge w miare bezkolizyjnie z nim wchodzic do innych sklepow. No, bywa ze kladzie sie na podlodze, zeby sobie pojezdzic swoim nowym autkiem, ew. wlasnie zaraz na wejsciu wykonuje pad bo on sobie nie zyczy w ogole do sklepu wchodzic i jakies nudziarstwa ogladac. Osobna rzecz, to duze koszyki na kolkach... Wczoraj w Wilkinsonie przeoczyl je przy wejsciu, ale nie przegapil porzuconego za kasami - ja stalam w kolejce do kasy, a on jezdzil sobie koszykiem za kasami, porzuciwszy wczesniej swoje nowe autko na podlodze. W momencie kiedy placilam, postanowil oddalic sie z nowa zdobycza i musialam go za leb do sklepu wciagac bo pooszedl!
Wszystko bylo ok, poki nie doszlo do oddawania koszyczka, ale dalismy rade tlumaczeniem, ze koszyczki tu maja swoja baze.
Wszystko bylo ok, poki nie doszlo do oddawania koszyczka, ale dalismy rade tlumaczeniem, ze koszyczki tu maja swoja baze.
