Gosiu, nie martw się, mizeria małokaloryczna - chyba, że dużo śmietany dałaś

No to tylko ja muszę takie dogadywania znosić, że męża utyłam. No ale z drugiej strony - teść też słodkie lubi i cieszy się jak upiekę, bo potem mu P zawozi. Ale dogadywał będzie...
My po mojej ciąży planujemy siłownię czy coś takiego - przyda się nam obojgu a z dietą to zobaczymy.
Kasza i kefir... ciekawe, ale to na dłuższą metę nie jest dobre - śniadanie to najważniejszy posiłek. Ale na krótko - skoro przynosi efekty to pewnie

Sama też zresztą czasem próbowałam "nierozsądnych" diet.
Marzenko, bo to własnie tak czasem lepiej schudnąć - nawet nie dla urody - a dla zdrowia. Może zasugeruj swojemu partnerowi badania, choćby podstawowe, jeżeli wyjdą nie za dobre wyniki, np. podwyższony cholesterol, to łatwiej będzie mu się zmotywować. Tylko jak będzie miał dobre wyniki to już nie będzie argumentu. Ale mówiłaś, że ciśnienie ma za wysokie - to go nie martwi?
Będę na razie zmykać - bo będziemy jeść późną kolację - na razie papapa
Buziaczki