Witajcie dziewczyny!
Dzieje sie, dzieje. Tez nie pisalam, bo zrobilo sie cicho i chcialam te cisze uszanowac.
Ja poinformowalam wiekszosc rodziny i bliskich przyjaciol i jest radosc. Nawet nie przypuszczalam, ze tak sie wszyscy beda cieszyc. Bardzo to mile. Szczegolnie moja starsza siostra sie cieszy, a sama ma duze klopoty ze zdrowiem wiec i ja sie ciesze, ze moglam jej sprawic radosc

.
Ja oficjalnie zaczelam drugi trymestr i rzeczywiscie samopoczucie mam lepsze. Wrocil apetyt, moge wiecej pochodzic czy popracowac w domu, a jutro wybieram sie do pracy po 5 tyg na L4. Zobaczymy jak bedzie. Troche sie boje czy dam rade. Powiedzialam jednak sobie, ze gdyby bylo za ciezko to zdrowie dziecka (i moje) jest na pierwszym miejscu. Jutro tez poinformuje szefowa i ... na pewno mnostwo osob bedzie pytac dlaczego mnie nie bylo tak dlugo. Tu mam problem co odpowiadac, czy zgodnie z prawda czy ich zbywac. Mam w pracy troche osob, z ktorymi znamy sie od dawna i lubimy wiec glupio byloby wciskac jakies bzdury. Mysle, ze i tak sie rozniesie, bo sporo jest tez plotkar, a to bedzie news

.
Poza tym w piatwk bylam na basaniach i wyszly mi liczne fosforany w moczu. Nie wiem co o tym myslec, bo nigdy wczesniej czegos takiego nie mialam. W srode ide do mojej ginekolog to moze cos powie, zastanawiam sie czy jutro/pojutrze powtorzyc badanie moczu. Morfologia niby w normie, ale niskiej. Zobaczymy co powie lekarz.
Znalazlam tez rehabilitantke-na razie mam zatasmowane plecy i odczuwam juz pewna ulge, a we wtorek ide na dluzsze dzialania (zobaczymy jakie). Sprawia wrazenie profesjonalnej, zanim sie umowilam dopytywalam czy zajmuje sie kobietami w ciazy. Obadala mnie troche i powiedziala, ze bol plecow czesciowo wynika z oslabienia miesni prostych, ktore juz zaczely sie rozchodzic (troche za wczesnie). Polecila wstawac z lezenia bokiem i unikac dzwigania. Pisze to, bo moze ktorejs dziewczynie sie przyda. Powiedziala tez, ze o te miesnie trzeba bedzie zadbac po porodzie.
Dzisiaj z kolei wybieramy sie na dluzszy spacer na dzialke zobaczyc jak wyglada po zimie, mam tez spakowana torbe na basen. Mam nadzieje, ze starczy mi sil, zeby pojsc.
Poza tym obserwuje moj brzuszek- juz troche widac, ale na kolacji z dalszymi znajomymi nikt nie zauwazyl, a my jeszcze im nie mowilismy.
Dziewczyny, zycze Wam milej niedzieli. U mnie wyjrzalo sloneczko
