reklama

Ciąża po 40

Gosiu rozumiem Cię doskonale - miałam fazę na wino tak w okolicach 26-28 tygodnia :-D musiałam łyk zamoczyć język ale musiałam :-D Moja znajoma miała fazę na lody z mc'donaldsa i martini :-D
W ogóle jedyne zachcianki jakie miałam to były używki ... gdyby nie zdrowy rozsądek to mogłabym się zapalić, zakawić i zapić ... a na deser tatar i sushi ...
 
reklama
Dzień dobry:) witam już po drugiej kawie wszystkich:)
Zaczynamy weekendzik co ma znaczenie dla naszych wiecznie zapracowanych mężów a dla nas radość ich obecności w domu;-)
Dziekuję za informacje dotyczące kopania, uspokoiłam chłopisko że ma czas na poczucie kopniaków małego/małej więc teraz spokojnie głaszcze mnie po brzuchu bez nerwowego oczekiwania że musi juz czuć ruchy Maleństwa:)
 
Anka_d, nieee... za slodka bedzie. :-D W temacie ruchow... Ty je czujesz duzo wczesniej, niz "przebija sie na zewnatrz". Po prostu maluch ma duzo miejsca i lata Ci po macicy jak Zyd po pustym sklepie - tu sie obije, tam otrze i Ty to czujesz, ale zeby przez powloki brzucha to przeszlo to jeszcze nie. Tez czekalismy kiedy Rajmund poczuje...
Misia, wszystko ok, ale nie kiedy wyklad leci w klimacie: "Czy ty wiesz, ze ciaza w twoim wieku i z twoja waga to szalenstwo? Twoje dziecko moze byc za male albo za duze! Najprawdopodobniej moze miec wady genetyczne! Mozesz miec gestoze, nadcisnienie, anemie, osteoporoze, cukrzyce ( i nie pamietam co jeszcze, ale lista byla dluga). I to ktora juz ciaza? Przy kazdej kolejnej wzrasta ryzyko krwotoku przy porodzie - mozesz sie tu wykrwawic, moze trzeba bedzie usunac macice!" Czaisz? Monolog w stylu, "wez wariatko usun bo i tak g... z tego bedzie a zyciu zagraza, co ci odje...lo zeby dziecko rodzic?" Faktem jest, pani doktor jakas skosnooka i zolta, wiec moze u nich uprzejmosc angielska wyglada inaczej, ale po tej rozmowie bylam cokolwiek zdegustowana.
Majuska, rozkreca Ci sie "mleczarnia" i malej zaczyna byc dosc. Jeszcze tylko zeby nie bolalo... Bo w sumie karmienie piersia jest calkiem fajne jak nie boli. Czapa... Kombinacja - wczoraj mi odbilo i dziecku kolegi zrobilam biala, z nausznikami i wiszacymi "warkoczami" z wloczki. Maluszek ma 3 miesiace chyba.. Bedzie jazda.
Gosia, ja tez mialam w PL poczucie ze nic nie mowia. Ba! Kiedy lezalam na podtrzymaniu (zaczelam plamic a nie mial kto zrobic scanu) i na drugi dzien po przyjeciu spytalam podczas obchodu czy i kiedy bedzie usg, to panowie odwrocili sie na piecie i wyszli z sali, tylko babsztyl przez ramie rzucil ze "jak byl zlecony to bedzie". Przy wypisie dowiedzialam sie ze ja w ogole to jakas "roszczeniowa" jestem. Rany boskie! Bo chcialam wiedziec czy moje dziecko zyje?? Nie zylo z reszta... Podtrzymanie bylo psu na bude. Wykonanie zabiegu mimo rozkrecajacej sie na calego okcji poronnej tez uwazam za zbedne - mogli dac spokoj i nie grzebac.
Ewa, ptasie mleczko? I galaretka z bita smietana.:-D Lazi za mna slodkie, ale staram sie nie ze wzgl. na dupsko samorosnace. Niemniej jednak, ten cukier w kawie i pewna wolnosc w garach daja komforcik.
 
Hełoł ja po nordicu i kawie i 2 ciasteczkach maślanych ... w Lidlu są Palets bretons :-) pyszotka :-D
Powiedzcie mi doświadczone matki ... Młody nie ma jeszcze 3 miesiecy a kolejną noc przespał całą tzn. w sume spał 10 godzin bez żadnej przerwy !!! mam go budzić, karmić w nocy ?????? bo sama nie wiem a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi :-( czy iśc z nim do lekarza ???????
no gUpia ijestem i tyle :-(
Kłaczku w naszej niepodległej RP każdy pacjent który domaga się swoich praw, zna swoje prawa i chce być traktowany jak CZŁOWIEK jest pacjentem roszczeniowym - w wersji lajt, chamskim bądż psychicznie chorym :-) Lekarz jest bogiem, lekarz wie najlepiej i lekarz Ci NIC nie musi mówić, a TY jesteś mało taktowna że się upominasz ... ooooooooo to niestety zmienia się najwolniej ...
 
Ostatnia edycja:
No, to ze mna zaczely sie problemy juz w 97r, misia... Wtedy sie nauczylam, ze jak nie masz zeby posmarowac, to musisz miec pysk i jechac na bezczela. Pan dr (obecnie prof., ktorego wizytowka niemal na drzwiach gabinetu sie nie miesci. :-D) bral przy okazji udzielania informacji o stanie dziecka i to bral w duzych ilosciach. Na 50zl w kopercie potrafil powiedziec ze on juz po sniadaniu jest. Niektore matki nie chodzily do niego bo ich stac nie bylo!! Z reszta dla mnie komiczny gosc, bo jak sie jakas matka do niego zwrocila per "doktorze", jak to sie zwyklo do lekarzy, to jej powiedzial ze "blad w tytule, on jest docentem." Ode mnie nie dostal ani grosza - chodzilam do niego 2x w tygodniu.:-D Pomijam juz fakt, ze probowal mnie wywalic z oddzialu w dniu, kiedy mlody mial biopsje miesnia - w szpitalu byla kwarantanna w zw. z grypa, ale ja dostalam pozwolenie bycia z dzieckiem od jednego z lekarzy, wiec przyjechalam marne 100km - nie wyszlam, musial ustapic. Wiem, bywam bezczelna i roszczeniowa w takim razie, ale... dobrze mi z tym.:-D

Dziewczyny, zrobcie cos. W czym ktora lepsza, od modlitwy po trzymanie kciukow. Na Ciazy po Poronieniu mamy dramat. Chodzi o Emy i jej synka - maly urodzil sie w nienajlepszym stanie, lekarze daja mu 40% szans na przezycie. Ona nie moze go stracic. Przezyla strate blizniat w zaawansowanej juz ciazy, o tego malucha walczyli dlugo, potem podszycie, lezenie... Teraz maly jest slaby i moze byc wszystko...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry