reklama

Ciąża po 40

ech no właśnie życie ... moja znajoma straciła małą po 2 miesiącach ... nie będę nawet pisać co się z nią działo, co działo się z jej mężem... bo tego opisać się nie da... Jest teraz mamą prawie 2-letniej dziewczynki :-)
Gosiu ja często widuję taką ... "matkę polkę" ... faja w zębach, często zresztą jest wczorajsza bądź już dzisiejsza a dzieci gromadka ... co rok prorok ... może tylko becikowe dopinguje ją do chodzenia do lekarza w ciąży i na jakiekolwiek badania ... zresztą ... moja znajoma z pracy opowiadała o kobicie która rodziła z nią i była podawana za przykład (bo się nie pieściła tak z sobą jak ta moja znajoma): kobita 6 dzieci, siódme urodziła: po porodzie jak tylko dziecię nr 7 nakarmiła wzięła klubowego, w majty włożyła wkładkę i dziarskim krokiem poszła na fajkę ... nr 7 płakał ale przecież płakać musi jak skomnetowąła "pani klubowa" ... mąż przyniósł jej kapustę zasmażaną - bo miała smaka - dziecię nr 7 nawet nie zakwiliło po karmieniu ...
Zjolu powiem tak ... i nie będe odkrywczza : bez napinki :-) dobre są remonty, przeprowadzki, imprezowanie do białego rana ... moja znajoma dostała HZT (od ginekologa-endokrynologa to dostała, nie od veta) to już w ramach menopauzy jakby któraś myślała że się pomyliłam :-D ... a była wtedy w 14 tygodniu :-D
 
reklama
oj masakra jakaś Misia , masakra jakaś:wściekła/y:
nastrój mam podły bo znowu bać się zaczynam ale już nie o sam poród tylko żeby było wszystko ok....
nawet juz mam takie myśli żeby tego znieczulenia nie brać gdyby miało zaszkodzić....jeszcze raz z gin pogadam:)
 
Gosia nie masakra, życie!!! Ale MUSI być dobrze i tyle, nie zamartwiaj się... pogadaj na spokojnie z lekarzem ... :-)
I miłego popołudnia :-) M. walczy z okurzaczem, kot mnie ugnaita, Młody wymaga uwagi i rozmowy ... za godzinę ma wpaść znajoma ... ech ... to też jest życie ...
 
Witajcie kochane , ja tylko na momencik bo odeszłam od roboty i zmykam spac bo padam na pysk , w piatek sie przeporowadzilismy i pomału dochodzimy do ładu ale jeszcze nam długo to zejdzie , najwazniejsze ze Klaudusia sie zaklimatyzowała jest kochana i nie medozi tak jak podczas skoków , doczytam was jak sie ogarne bo teraz nie ma szans ,
Całuje was mocno i pozdrawiam
 
Dzień dobry :-)
zaraz wyruszam na kije ... no chyba że dziewczęta zrezygnowały ... a patrząc na aurę za oknem wcale się nie zdziwię. Tak czy siek czekam w gotowosci na sygnal :-D
Marzenko wpsółczuję Ci i zazdroszczę przeprowadzki - bo uważam że trzeba się przeprowadzać - inaczej za bardzo obrastamy w różne rzeczy a przeprowadzka jest świetnym czasem żeby je przejrzeć i pozbyć się zbędnych. Najważniejsze, że Mała w tym wszystkim zachowywała się spokojnie :-)
 
Witam:))
Marzenko gratuluję zakończonej przeprowadzki, powoli wszystko poukładasz a nawjażniejsze, że Klaudia zniosła to spokojnie i nie dała Ci popalić:)
Misia u nas -6 na liczniku...
Miłej niedzieli... :))))
 
Cześć dziewczyny :)
Znowu świrujecie, co? Dawno fajnego wątku nie było ;) A swoją drogą to naprawdę ciekawe - na tym wątku o farbowaniu tyle jest odpowiedzi na pytanie i zawsze znajdzie się ktoś, żeby je zadać po raz kolejny...

Gosiu
, Ty się nic nie bój, przecież wiesz, że będzie dobrze. I to już niedługo ;)
Marzenko, super, że już jesteś na nowym :) I że mała spokojna.

No właśnie Misiu - nasza też wymaga uwagi i rozmowy ;) - teraz przestawia się na dłuższe okresy bez sny, ale po mniej więcej godzinie nudzi się jej i płacze. Jak ja mam jej czas zorganizować? ;)

Myśmy w piątek mieli gości - kuzynka P z córkami i matką. Nestorka pożarła się z córką i jak dotarły do nas to nastroje miały... no takie, że siekierę wieszać. Wizyta do najmilszych nie należała, pomimo, że solo kuzynka a zwłaszcza jej córki są bez zarzutu (zresztą dziewczyny akurat nie pokazywały fochów)


Miłęj niedzieli życzę, idę wymienić męża przy dzidziusiu :)
 
u nas tylko ZERO stopni :-D muszę sobie kupić jakś bieliznę nowoczesną :-D bo mi dupsko zamarznie :-D
Basiu Młody jest mimo wszystko mało kłopotliwy: gada do karuzeli, konferuje ze swoimi dłońmi ... udaje mu się złapać pieska a w piątek przez 3/4 swej aktywności przemawiał do swego odbicia :-D zresztą wystarczy że widzi któreś z nas ...
I też nie wiem co z tym farbowaniem: masz obawy nie farbuj ... a poza tym tak jak napisałaś Aniu to nie te farby które potrafiły Ci spalić włosy ... zresztą ile pochłaniamy substancji szkodliwych, toksycznych w pożywieniu, powietrzu, wodzie ...
 
cześć dziewczyny,
TEN wątek nigdy chyba nie przestanie istnieć co??
tam przynajmniej jak zajrzę to zawsze wesoło (rezolutnie) czytaj:)
Basiu racja ciekawe kiedy pojawi się następne pytanie?:-D
Marzenko teraz to już z "górki" najgorsze z przeprowadzki już za Tobą:tak:

a ja wpadłam na moment na Grudniowe mamy i nijak się mogę połapać:) stara jestem bo nie kumam co która .....tyle tych mamuś tam jest:szok::szok:

miłej niedzieli:)
 
reklama
Misiu, a jak miał 6 tygodni, to też umiał się sam sobą zająć? Czy mu z czasem przyszło?


Edit:
Dlatego ja Gosiu na wrześniówkach nie pisze - teraz bym już na nic czasu nie miała, a tak - niewielkie grono, w sam raz do ogarnięcia :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry