reklama

Ciąża po 40

reklama
Ja swoją pierwszą ciążę straciłam 14 listopada 2002 r. W sumie wtedy się dowiedziałam bo wg lekarza zatrzymała się 2 tyg wcześniej.
Pamiętam tylko plamkę krwi, nie pomyślałam, że to może być oznaką dramatu. Jechałam do szpitala nawet nie biorąc pod uwagę straty...
Za to 14 listopada 2017 r poszłam robić test ciążowy, ot tak, żeby wykluczyć,podejrzewałam torbiele czy jakieś tego typu problemy, miałam jakieś dziwne krwawienia zamiast miesiączki i chciał m iść do lekarza. Byłam pewna, że drugiej kreski nie będzie 😂
Data była znacząca, mimo upływu lat, pamiętałam... Przypadek?
 
Ja swoją pierwszą ciążę straciłam 14 listopada 2002 r. W sumie wtedy się dowiedziałam bo wg lekarza zatrzymała się 2 tyg wcześniej.
Pamiętam tylko plamkę krwi, nie pomyślałam, że to może być oznaką dramatu. Jechałam do szpitala nawet nie biorąc pod uwagę straty...
Za to 14 listopada 2017 r poszłam robić test ciążowy, ot tak, żeby wykluczyć,podejrzewałam torbiele czy jakieś tego typu problemy, miałam jakieś dziwne krwawienia zamiast miesiączki i chciał m iść do lekarza. Byłam pewna, że drugiej kreski nie będzie 😂
Data była znacząca, mimo upływu lat, pamiętałam... Przypadek?
Nie ma przypadków 😘
 
reklama
Ja swoją pierwszą ciążę straciłam 14 listopada 2002 r. W sumie wtedy się dowiedziałam bo wg lekarza zatrzymała się 2 tyg wcześniej.
Pamiętam tylko plamkę krwi, nie pomyślałam, że to może być oznaką dramatu. Jechałam do szpitala nawet nie biorąc pod uwagę straty...
Za to 14 listopada 2017 r poszłam robić test ciążowy, ot tak, żeby wykluczyć,podejrzewałam torbiele czy jakieś tego typu problemy, miałam jakieś dziwne krwawienia zamiast miesiączki i chciał m iść do lekarza. Byłam pewna, że drugiej kreski nie będzie 😂
Data była znacząca, mimo upływu lat, pamiętałam... Przypadek?
Nagroda od losu ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry