reklama

Ciąża po 40

Cześć czterdziestki :)

Już po awarii i od razu tu do Was zaglądam.
I najpierw pozwolę sobie napisać do Beaty, bo zdaje się z tygodniami idziemy łeb w łeb, jeżeli mogę tak napisać ;) Cześć Kochana - ja wprawdzie jestem w drugiej ciąży, ale to moje pierwsze dziecko. Wpadaj do nas Kochana, pisz, będzie Ci może trochę raźniej :)

Zjolu, a może spróbujcie zacząć tak na poważnie, czyli z tabletkami dla męża? Bo przecież i tak co miesiąc tak naprawdę czekasz, że to może już tym razem. Zastanów się może. Ściskam Cię mocno i cały czas &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Anula gratuluję egzaminu, a jedenastego lipca zaciskam kciuki za obronę ;) :-) A z tym kaszlem to może zrób sobie badania krwi - może to nie bakteria i niepotrzebne antybiotyki? Bo to strasznie długo Cię trzyma.

Tak to już jest Gosiu z tymi chłopami jak sobie popiją, ostatnio wprawdzie nie mój P ale szwagier dał czadu... Lepiej nie mówić ;) A sama możesz zwiększyć dawkę leku czy najpierw idziesz do lekarza na konsultację?

Marzenko, to już końcówka, fajnie Ci, i jeszcze córki się Tobą opiekują. Ja chyba też muszę powoli zacząć coś urządzać i przemeblowywać.

Dzisiaj, od wczorajszego wieczora, u jest nas bratanek męża - do obiadu. Wyobraźcie sobie, że przyjechał do... psa. Bo on w zasadzie boi się psów, ale Żaba go oczarowała w zeszłą sobotę i postanowił jeszcze ją odwiedzić póki jest u nas ;)
Ja kończę kawkę, więc może Gosiu dzisiaj nie byłaś samotna w jej siorbaniu ;)

Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia życzę ;)
 
reklama
no Basiu nareszcie jesteś:)
a ja jadę dzisiaj do mamy i zaległy dzień taty, mieszkają z godzinkę drogi od nas obiadek na pewno będzie dobry (tylko mama pamięta że nie jem w ciąży mięsa:) więc naszykuje pewnie dużo warzywek.....
a ty Basiu masz koleżankę teraz z tego samego tygodnia to też raźniej obu będzie.
A dawki leku nie za bardzo mogę zmieniać sama chociaż gdybym nie była w ciąży to i owszem ale tak nie chcę ryzykować, robiłam badania w środę to będę miała wyniki i niech moja gin decyduje.
a wiecie że tak od tygodnia to ruchy czuję maluszka:) na początku myślałam że to jeszcze nie TO ale teraz wiem że tak:):):)
buziaki
 
Moje kochane dziękuję za każde miłe słowo. Jestem przerażona,bo pierwsza ciąża, bo robiłam badania na poziom glukozy,po godzinie okazał się wysoki 168, w poniedziałek robię drugi test( 75g), a mąż w Niemczech, pracuje a ja nie chcę go martwić,bo on ciągle za kółkiem... jakoś dużo tego jak dla mnie. Żebym chociaż mamę miała, to może obiadek i jej wsparcie by mnie uciszyło. Do środy byłam w pracy, a teraz wakacje... Można oszaleć!!! Zjadłam warzywek na parze i idę na mały spacerek.Pozdrawiam Was cieplutko.Dobrze,że jesteście!!!
 
beatus kochana witaj u nas

cukrzyca w ciazy to nie koniec swiata ja tez ja mam stosuje diete i jest wszystko w porzadeczku , mamuska bedziesz wspaniała czy to wazne ile masz lat , wszystko sie nauczysz to zadna filozofia a i bedziesz najlepiej wiedziala co twojemu maluszkowi potrzeba, to moja 3 ciaza i 3 dziecko mam 2 dorosłe córki to tak jak bym na nowo przezywała ciaze i porod i macierzynstwo małego szkraba

basiu witaj kochaniutka widac ze komp juz naprawiony

gosiu dzien doberek , wypoczywaj u mamusi

dzisiaj nie za dobrze sie czuje po tym malowaniu chyba po farbie uciekłam do córki pokoju i nosa nie wytykam leze sobie cały czas
 
Nie zgadniecie, co robiłam. Grałam w bierki :) Pamiętacie taką grę? A młodemu tak się spodobało, że nie chciał kończyć. No ale już jesteśmy sami (z psem ale tylko do jutra)

Gosiu, to wcześnie poczułaś ruchy, ja dopiero w 18 tygodniu :) A u mnie już brzuch się rusza od tych ruchów ;-), czasem jest tak, że nie czuję tak bardzo, tylko widzę ;) Zupełnie od niedawna.

Beatko, ja jestem na zwolnieniu od lutego, to dopiero można oszaleć :) Ale leci, i Tobie jakoś zleci, zobaczysz, zwłaszcza, że to już niedługo, z górki mamy. A cukrzycą się nie martw - patrz na Marzenkę, diety pilnuje i ma świetne samopoczucie :)

Marzenko, dbaj o siebie kochana i uważaj na te farby, dobrze, że uciekłaś, bo to toksyczne bywa.

Buziaczki
 
no to my już wróciliśmy, najedliśmy się wszyscy a Julka została na parę dni (co bardzo chciała bo mój tato jest dla wnuków Adamem i nie pozwala mówić na siebie dziadek-śmieszne ale dzieciaki to uwielbiają bo to jest taki ich kolega bagatela 70-letni he)
teraz dla starszej mam więcej czasu czuję że tego potrzebuje:) kot mnie wypycha z fotela i ciężko mi pisać na jednym półdupku...wyobrażacie sobie!
Basiu to ty też miałaś fajny dzionek i taki rodzinny
Marzenko leżakuj leżakuj kochana bo może w przyszłym tygodniu już przy małej będziesz biegać:)
Beatus nic się nie przejmuj tym cukrem po to są lekarze żeby się tym martwić i już dietki tylko pilnuj i naprawdę obyśmy tylko takie problemy miały :) no buzia do góry
pa
 
Gosiu malutka ma jeszcze troche czasu nie wróz mi tak szybko

Basiu własnie przez te farby chyba tak źle sie dzisiaj czułam i dalej jest nie najlepiej przybita jestem tym bałaganem bardzo ale i tak nic nie robie brzuch sie za bardzo spina w nosie to mam , a czuje sie taka zmeczona jak bym wagon wegla rozładowała
 
reklama
Cześć kochane
Z tym moim laptopem nie wiem co jest, ale bateria i zasilacz - jedzie na ostatnim dechu i nie ładuje baterii :( Jutro się jeszcze odezwę od mamy, ale potem to już kurcze nie wiem kiedy - bo to trzeba gdzieś naprawić albo nowe kupić.

Trzymajcie się ciepło o póki co kolorowych snów :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry