reklama

Ciąża po 40

Nie wiem Misia. Nie rozumiem paniki mojej koleżanki. Chodziło jej o wszelkiego rodzaju alergeny.

Mi do szczęścia wystarczą jaja, trochę mleka, pierś z indyka i kurczaka, pomidory, chleb, ziemniaki, buraki, jabłka, mleko, owsianka , jogurt:, czasem makrela, łosoś i dorsz)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Boszszsz... Paranoja jakas... Za moich czasow, czyli gdzies w rejonie wegla lub kamienia lupanego, dieta dla karmiacej matki polegala na wyeliminowaniu wszelkich "wypierdnych" i cytrusow. Poza tym wolnosc Tomku.

A ja w szoku jakims jestem i juz zglupialam, a cala moja matkopolskosc poszla z jekiem w krzaki. Otoz Karol w nocy rzygal - pisalam, nie pisalam, nie pamietam - dosc ze przed polnoca sie najadl, wysral, zjadl znow full porcje i chyba sie przejadl bo kolo 2:00 podjadl 30 i wyrzygal kulturalnie. O 5:00 sie obudzil, ale nie jadl tylko zwymiotowal i to sokami zoladkowymi - normalny zolty hafcik, bardzo go pomeczylo. O 8:00 zjadl, ale tylko 60ml i poszedl spac do 10:30, zjadl niespelna 100 i poszlismy na spacer. Po spacerze jadl dopiero o 3:00, zjadl znow tylko 100ml, troche sie porozgladal i... spi do tej pory!! Nie ma goraczki, nie marudzi. Nie pierdzi jak do tej pory, nie budzi sie z krzykiem, po prostu spokojnie sobie spi. Tylko: 1. Strasznie malo dzis je. 2. Rzadko je. 3. Ewidentnie nie jest glodny bo mi cycki rozrywa a on jak mu zapodalam cyca to wzial w dziob, wyplul, usmiechnal sie i... zasnal. Glupieje przy tym dziecku.
 
Ok, to kilka slow o sobie - mieszkam w Szkocji od ponad 7 lat i jestem mama 4 miesiecznej Ani. Podczytywalam was sporo bo mala mi wstawala co godzine w nocy do 14 tygodnia wiec praktycznie nie spalam a cos trzeba bylo robic zeby nie zasnac ;)

klaczku - biedny Karolek :( oby mu szybko przeszlo!

My tez sie nozimy w chuscie, dopiero od kilku tygodni i zasypia mi w niej rewelacyjnie, lepiej niz w wozku :tak:
A co do diety dla mam karmiacych to ja zastosowalam brytyjska szkole - je sie wszystko to co sie jadlo w ciazy, nie wprowadza sie tylko nowych potraw. I malej nic nie jest po smazonym, ostrym ale jak miala 7 tyg to zauwazylam u niej objawy pasujace do skazy bialkowej, po odstawieniu nabialu jest duzo lepiej!
 
Podczytywalam was sporo bo mala mi wstawala co godzine w nocy do 14 tygodnia wiec praktycznie nie spalam a cos trzeba bylo robic zeby nie zasnac ;)

O matko:szok:..współczuję.
A więc dziś troszkę pochodziłyśmy w chuście i też mi Paćka zasnęła, a nawet się wyspała :)))) Cytryna jakie wiązanie stosujesz, bo mi polecono kieszonkę i na razie tylko to trenuję.
Dzisiejsze chustowanie:
http://img26.imageshack.us/img26/1451/dscf8857o.jpg

Ja troche na początku uważałam z dietą, ale szybko przestałam bo musiałam gotować normalnie obiady w domu dla wszystkich i przecież nie będę na 16 garów jechać, nic młodej póki co nie było, nie jem tylko cytrusów, czekolady, prawie wogóle jajek ( bo chyba jak spróbowałam to były jakieś krostki ) no i nie piję kawy, herbaty normalnej, alkoholu. Smażone jem , łącznie z pluszkami rybnymi smażonymi w głębokim oleju, jadłam też surówke z kiszonej kapusty i krokiety z kapustą więc młoda jest chyba pancerna :)) Ryby jak najbardziej można wcinać i to w sporych ilościach, ze względu na Omega 3, 6, 9 itd. :))))
Kłaczku no to nie zazdroszczę kłopotów z Karolkiem, z tego co gdzie niegdzie wyczytałam to wymioty są również jedną z oznak nietolerancji laktozy, obserwuj Karolka, oby to się już nie powtórzyło.
 
Uwielbiam patrzeć na dzieci w chustach. To tak pięknie wygląda i widać taką bliskość z mamą. Cudnie Majuska, cudnie!
 
Na dzieci patrz Zoyka tylko nie na moją fryzurę:szok::-D:-D:-D

Całkiem niezła z Ciebie Babka. A fryzura nowa ? :D ;-)

mi zostały brązowe pasemka od wczorajszego kakao.

Pati wygląda na aniołka i jest śliczniutka taka. Az się chce normalnie pogłaskać po policzku.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka na śniadanie: pasta szprotki + twarożek albo z makreli, albo twarożek chrzenowy i plasterek łososia :-D obiadek ... gotowana, grillowana, pieczona ryba albo makaronik z sosem z tuńczyka lub łososia a na kolacje ... no tez jakaś ryba - albo sledzie :-D Gdyby zabrakło ryb, surowego zielonego i białego sera umarłabym z głodu ... pomijam, że ja moge jeść codziennie to samo :baffled:
Witaj Cytrynko :-) współczuję Ci tego ... nie wyobrażam sobie takiego hardcoru :-(
Majuska jestem pod wrażeniem :-) na wiosne sobie sprawię :-)
 
reklama
Całkiem niezła z Ciebie Babka. A fryzura nowa ? :D ;-)
Taaak, fryzura misternie układana 1,5 godziny przed zdjęciem:-D:-D:-D

A to mój aniołek - glut :
dscf8807.jpg

i taki slicny na ląckach u tatusia:
dscf8844.jpg

ale się nachwaliłam:rofl:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry