reklama

Ciąża po 40

Dlatego jeśli już to wrócę do Rigevidonu mam pewność ,że to są tabletki anty ,a nie poronne bo te najnowsze to jeszcze dodatkowo są wzmocnione środkami poronnymi.Ale mną naprawdę się nie przejmuj.
 
reklama
O rany... ja tu pracuję, a Wy tłuczecie te posty i tłuczecie...
Kłaczku i Karolu - trzymajcie się i zdrowiejcie szybciutko!
Kawa - wymyśliłam sobie teorię, że jak się młody prenatalnie przyzwyczai do kawy, to potem nie będzie na nim robić wrażenia. Pijamy espresso, gęste jak smoła i mocne jak piekło i nie zamierzam z tego rezygnować, o nie!!!
Karuzele i inne piszczące potworności - nie ma k... takiej możliwości, nie i już. Zamorduję każdego, kto spróbuje coś takiego sprezentować mojemu dziecku. Zawsze byłam hiper przewrażliwiona na punkcie takich piskawek, a teraz szczególnie. Nienawidzę samochodów z czujnikiem cofania, mam ochotę wyskakiwać w czasie jazdy. Zamiast karuzeli z melodyjkami będzie Monteverdi i Verdi.
Książki - ja obecnie pożeram "Historię dzieciństwa" i "historię ciała", ale to takie bardziej naukawe, natomiast miłośniczkom lekkiego łatwego i przyjemnego fantasy polecam Pratchetta - uwielbiam to postmodernistyczne poczucie humoru.
A tak w ogóle to młody zaczął na jodze intensywnie ćwiczyć z razem ze mną. Nie wiem, co tam wyprawia, ale jakieś straszne rzeczy :no:, miota się i rozpycha i tak sobie razem wierzgamy i fikamy.
 
Kobitko masz zdrowie JOGA:szok:Ja to mam przymusowe spacerki po mleko prosto od krowy tak 20 minut w jedna stronę bez względu na pogodę .I czasem po takim spacerku cały brzuch boli.Mała też straszna akrobatka i ciągle się kręci i wyżywa na moich wnętrznościach
 
Wejdź w operacje potem zaawansowane ustawienia potem moja sygnatura i tam wpiszesz suwaczek np kliknij w mój i przeniesie cię na stronę suwaczków .Jak go zrobisz skopiuj pierwsze co jest do skopiowania bb code zdaje się .Powodzenia masę czasu się męczyłam .Ostatni suwaczek nie jest taki jak bym chciała ale cóż już nerwy straciłam:-)
 
O kurczę, nadrobić ciężko :)
Cześć dziewczęta, przy okazji witam nową mamę - witaj Sandy.

Azula, co do tabletek, to przy karmieniu tylko jedne się nadają - Cerazette. Takam mądra bo biorę, wszystko jest ok.

A w naszej karuzeli był Mozart i Bach i jeszcze szum morza. Był, bo się zepsuł dźwięk i teraz tylko rybki pływają. I dobrze, bo ta muzyka karuzelkowa jest taka specyficzna. Mamy misia z pozytywką i starczy. Też nie lubię takich piszcząco grających zabawek - sama nie kupuję i nie chcę od nikogo dostać - rozpowiadam wszystkim wokoo na wszelki wypadek, niech wiedzą.

Kłaczku, trzymajcie się dzielnie, mam nadzieję, że jest coraz lepiej. Współczuję, bo to okropne, kiedy nie można pomóc dziecku, musi przejść swoje.

A z książek to ja podobnie jak Misia - ostatnio czytałam Krzysia brudaska:-D:-D:-D Rozrywkowo to polecam Chmielewską - z tym, że wcześniejsze książki, najlepszy jest "Lesio". Lubię kryminały. Niestety ostatnio nic poważniejszego nie czytałam, mam nadzieję, że niedługo wrócą te czasy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry