Cześć

))
Wczoraj już nie miałam sił na nic i to nie dlatego że Wanda dała mi popalić. Była super grzeczna. Coś zrobiło mi się z nogą, myślałam że to skurcz i ból mięśnia po nim, ale jest coraz gorzej i nie mogę już chodzić. Boli mnie cała łydka

od nocy ból przechodzi na mięsień uda. To już trzecia doba

(( czekałam cierpliwie aż przejdzie, ale nie zanosi się na to. Kupiłam taki plaster rogrzewający na 8 godzin i teraz z nim siedzę, bo tego nie wolno przykrywać niczym i ma się wietrzyć. Może to coś pomoże a jak nie to lekarz. Od porodu czuję się jak emeryt, cały czas coś mi dokucza i jak jedno wyleczę, to drugie się przyplącze

W nocy wywinęłam orła, bo noga z bólu mi się ugięła i dziękowałam niebiosom, że Wandzi na rękach nie miałam w tym czasie.
Mieliśmy jechać na wieś na weekend, ale jeżeli mi nie przejdzie to siedzimy w domu żeby być blisko szpitala jakbym potrzebowała jakieś znieczulenie albo gdyby ból się nasilał. Zastanawiam się czy to zapalenie żył, mięśnia czy jaka inna cholera

Pozbyłam się po ponad dwóch tygodniach kolegi hemoroidka, wygrałam z nim walkę bez konieczności interwencji chirurgicznej, to teraz kurde znowu łydka. MAM DOŚĆ!
Osobiście uwielbiam pajace, śpiochy i półśpiochy. Za to wkurzają mnie body i mimo że je używam, to częściej sięgam do kaftaników i koszulek. Jakoś nie bardzo mogę się przekonać... może jak się cieplej zrobi to wtedy Wanda będzie leżała sobie w samym body a teraz zwyczajnie mi się poci za bardzo. Ubieram kaftanik, do tego śpioszki i jest super albo sam pajacyk z cieniuśką koszulką pod spód.
Basiu muszę Ci powiedzieć, że żmija widzi muchę

)) Owad wisi z boku łóżeczka zaczepiony na szczebelkach a Wandeczka ogląda ją zaciekawiona. Wiem, że widzi na razie czarną plamę, ale plama ta jest niezwykle interesująca
Zoyka ja jestem zachwycona Hippem, ma wartości energetyczne, zmija nie ma żadnych problemów z kupiszonem, kosztuje chyba tyle samo co inne mleka. No i nie jest głodna po nim, to najwazniejsze, bo panna zjada już 100-110 ml na jeden posiłek

) A kupa jest niemal przy każdym karmieniu, oszczędza pampka tylko o 1 nocy

) no i nie było żadnych problemów żeby była zielona czy glutowata. Od samego początku kupiszony są książkowe

))
Pazurki obcinam co 3 dni nożyczkami takimi jak ma Gosia

) tzn zwykłe cienkie i bardzo ostre, bo żmija mocno się drapie po buziaku i trzeba bardzo pilnować długość paznokci - za to u nóg jest spokój i jeszcze nie obcinałam. Zabieg wykonuję na "śpiocha" na moich kolanach

)))