reklama

Ciąża po 40

Cześć Basiu - dobrze, że guzek nie groźny. To zwierzę znalezione przez Ciebie, to szarańcza jakaś, hahahaha. U mnie nic nowego ale po wizycie będę pisać co i jak. Miłego dzionka :)
 
reklama
Basiu teraz już w domu herbatkę:) bo leje dalej, jakieś oberwanie chmury było całonocne + grad no mówię wam masakra jakaś z tym listopadem:)
wczoraj lipiec a dzisiaj listopad dobre sobie:) Basiu a za taksi to zaraz będziesz robić a zaczniesz kochana od szczepień dla malutkiej:) jak ja pamiętam ( a moja Michalina by wtedy powiedziała "a było to przed wojną") to te szczepienia ciągle były tylko trzeba pilnować żeby katarku nie było żadnego a jak już się trafił to już było opóźnienie....ale teraz chyba są takie szczepionki że siedem chorób w jednej to może łatwiej trochę będzie:) no ale taksówkowanie to cię czeka lada moment:)
Zjolu to czekamy na dobre wieści:)
to ja do prania wracam, buzia
 
No cześć dziewczynki kochane! jejku no Was nadczytać to już nie sposób, jak się kilka dni tu nie zajży :-D Witaj Gosiaczku twoje bryzy mnie orzeźwiają, bo u nas patelnia od kilku dni i spływam potem na okrągło. Marzenko jak ja rozumiem to o czym piszesz, ja te upały znoszę w miarę, bo mam żaluzje i chłodniej w domku, ale ciągle chodzę się myć ,bo niecierpię mieć spoconej twarzy i szyi :szok:. Proszę wycałuj malutkiej obie piętki od cioci :-) i nie martw się moja na początku też tak sypiała i to obok włączonego telewizora, niestety wkrótce jej przejdzie ;-). Jejku jak masz fajnie już tulisz słoneczko w ramionach, też bym już tak chciała!Basieńko jutro robię TSH, mnie na szcęście usg nie wykazało żadnych zmian ale cieszę się, że mi wreszcie znaleźli dlaczego tak tyłam, a i na 99% był to powód poronień :-( Zaczynam mieć problem z robieniem zastrzyków Clexane w brzusio, bo z łapaniem fałdu jest problem. Próbowałam w udo ale bolałoooo, no cóż dla dzidzi warto pocierpieć. Zjolu czekam na wspaniałe i radosne wieści!!! tylko Cię proszę nie popełniaj mojego błędu i wyluzuj (choć nie wiem jak sie wyluzowuje w takich chwilach:zawstydzona/y:) Całusy i powodzenia! Majuska też tak miewam i śpię wtedy w dzień jak kamień :-D Pozdrawiam Cię moja bliźniaczko ciążowa. Aha mówiłam już, że cesara na 25.10? albo i ciut wcześniej. Ja wyprawiłam starszą dwójeczkę na rekolekcje młodzieżowe. Fajne dzieciaki mają w grupach więc są zadowoleni. Maluchy zostały w domu i bardzo się staraja zastąpić starszych w "pomaganiu" mamusi, no powiedzmy z różnym skutkiem ;-). Ja też kawkuję z Wami ale Inką, bo od zwykłej uwolniłam sie jakiś rok temu! całusy kochane moje i spokojnego dnia :* Wielkie kopanka od mojego kwiatuszka Róży Józefiny (no bomby poprostu) :-D
 
Zjolu, już coraz bliżej do wizyty, aja cały czas mam zaciśnięte kciuki. Na szczęście za dużo do roboty nie mam i mogę trzymać bez przerwy :)
No tak Gosiu o tym nie pomyślałam ;) Ale racja w sumie, wprawdzie nie na życzenie czy prośbę malutkiej ale dla niej ;) A pogodą bym się chętnie zamieniła. Co Ty na to?

Dziewczyny a ja meblowałam balkon, znaczy przyczepiłam taką wiklinową matę do jednej balustrady, żeby nam wszyscy na balkon i do domu i poprzestawiałam kwiatki. No ładnie mam teraz :):):)
 
I u nas kolejny dzien strasznych upałów, ja od rana jeździłam, musiałam jechać z Rzeszowa do Łańcuta ( ok. 15 km ) żeby mi krew pobrali bo jestem pod opieką przychodni zakaźnej w związku z cytomegalią, potem jeszcze zajrzałam tu i ówdzie, zrobiłam zakupy i jestem wykończona :)
Basiu ja właśnie potrzebuje takich spodenek, ostatnio jak szukałam to znalazłam w sklepie ciążowym zwykłe bawełniane spodenki za 70 zł i stwierdziłam, że nie dam tyle za taką szmatkę, muszę zajrzeć do tego Lidla w takim razie skoro Ty juz przetestowałaś że są ok. Wybrałam tez wyniki testu glukozowego , spradwziłam w necie i chyba jest wszystko ok :)
Zjolu trzymam kciuki za wizytę!!! Iwoneczko i za Twoje wyniki również!!!

A i jeszcze się zapisałam dziś na szkołę rodzenia ;) Pierwsze spotkanie mamy w piątek 22 lipca :)
 
O, Iwonka, dawno Cię nie było :) Strasznie się cieszę, że na usg wszystko w porządku, gratulacje :)
A jaka Ty dzielna jesteś - już dawno miałam to powiedzieć - sama zastrzyki robisz, ja nie wiem czy umiałabym, chociaż sądząc z mojej reakcji, kiedy pani pobierała mi krew i nie mogła znaleźć żyły (a ja luzik i spokój ku zaskoczeniu pani:-D) to ja by trzeba było to bym i dała rady :)
Trzymam kciuki za TSH, będzie dobrze :tak:
 
Ho, ho, ho, to mialas aktywny dzien :-)
Tylko Majus to trzeba dzisiaj, bo zabraknie rozmiaru, oni tam maja tak okresowo rozne towary, a od dzisiaj miedzy innymi te spodenki. A ciazowe ciuszki to nie dosc, ze drogie to dlugo nie pochodzisz a te gatki bede miala tez za rok
Gratuluje testu glukozowego:-)
 
reklama
Witajcie Dziewczynki :)

Mam wynik Bety: 19 808 po 48 h (było 12 651) ..czyli rośnie :)
Strasznie duszno, pokropiło trochę w Tychach ale malutko. Jakoś słabam dzisiaj :-(,ale w pracy miałam trochę zamieszania. Zajrzę wieczorkiem, pozdrawiam Kochane.


http://www.suwaczki.com/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry