reklama

Ciąża po 40

basiu - stukam sie kawusia:-)

oj...ta cukrzyca ciazowa- badania nie wspomnina zle,napoj konsystencji soku-smak porzeczkowy-znosne,krew z palucha...wynik 108/216/96-no tak lakociom &co nie moglam sie oprzec...:szok: 7 razy dziennie mierzylam poziom cukru,bralam udzial w wykladach "zdrowe odzywianie u "cukierkowych mamus",dieta,insulina...troche sie nameczylam.2 m-ce temu bylam na ponownym kontrolnym badaniu-wszystko wrocilo do normy:happy::happy:
 
reklama
...a tu mial 1 dzien:tak:

023.jpg
 
Czyli jeszcze po urodzeniu Olivierka borykałaś się z tym dziadostwem, brrr...Mam nadzieje, że u mnie nie będzie źle, przynajmniej z tym, bo ostatnio nie mogę się oprzeć czekoladzie, a najbardziej uwielbiam taką nadziewana kokosem i orzechami, mmm...
A powiedz mi Alex, Ty teraz jakąś dietę trzymasz, czy już zapomniałaś o cukrzycy?
 
basiu - ograniczam slodkosci,w ciazy pochlanialam tony - do snaidania ciacho,latte z syropem karmelowym,przed obiadm po obiedzie batoniki,ciasteczka,cukierki...juz nie wspomnie lodow w kafejkach...ach ...szczytem obzarstwa bylo to,ze slodycze chowalam w stoliku nocnym 1.zapas na noc 2.zeby ktos mi nie zjadl...no wstyd...:szok:
 
Rzeczywiście, byłaś okropnym łakomczuchem;-):-D Ale to w ciąży się zdarza, pewnie teraz powoli Ci przejdzie. Ja nigdy za słodkim jakoś szczególnie nie przepadałam, może ostatnio trochę więcej - no i ta czekolada...
 
przed ciaza tez nie przepadalam za slodkim,nie powiem zjesc zjadlam...ale w granicach...no tak ta paskudna czekolada...hahaha:-)

dziewczyny,a jak wasze szalenstwo zakupowo-wyprawkowe????
 
Ha, ja na razie mam kilka sztuk ubranek, trochę z "darów" od znajomych i nic więcej...
Muszę się zabrać za zakupy, zwłaszcza, że teraz różne wyprzedaże i obniżki są, a rzeczy takie śliczne, ino chrupać ;)
A, i rodzice wózek obiecali, tata stwierdził, że on też będzie z nim spacerował i musi mu się podobać.
A Ty kiedy zaczęłaś szaleństwo?
 
reklama
:-)

nas szal ogarnal dosc szybko...wozek byl pod koniec wrzesnia zakupiony i tak stopniowo,kolyska,posciele,maxi-cosi...ciuszki w kolorach neutralnych a prawdziwe szalenstwo zaczelo sie po poznaniu plci:-)...wtedy nie moglam sie opanowac...bo to wszystkie takie ciupinkowate,slodkie...aaaachhh...a i tak za duze kupilam(56 cm)...:-D...1 szy ciuszek mial rozmiar 44:o)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry