Wyspałam się, poleżałam jeszcze i nabrałam energii, tyle, ż nie wiem co by teraz zrobić. U nas rozszalała się burza, no może z tym szaleniem przesadziłam, ale faktem jest, że grzmi i pada - dobrze, że zakupy rano zrobiłam

Znaczy
Majus, ja też nie szleję, bo potem nowe ciuszki zostaną, ani raz nie założone, pewnie, że słodkie, ale po co? Mam koleżankę, która masę ciuszków używanych i nowych od rodziny dostała, sama też kupowała no i nie wiem czy połowa jej nie została ani raz nie założonych. To bez sensu, masz rację, a dodatkowo ja nie dysponuję nadmiarem miejsca, więc gdzie to trzymać?
Ja na razie za łóżeczkiem, pościelą i takimi rzeczami rozglądam się na Allegro, ale z zakupem jeszcze się wstrzymam ze trzy tygodnie.
No Misiu, Ty to już torbę powinnaś mieć w pogotowiu, w sumie ja też pewnie niedługo muszę o tym pomyśleć

Współczuję diety - drakońska. A to, że nie solisz, to ze względu na opuchliznę właśnie, czy z innego powodu? Ha, i moja dziewczynka też w nocy jest najbardziej aktywna (z tym, że we śnie na razie mi nie przeszkadza, jeszcze nie jest na tyle duża i silna chyba) i też boję się, żeby jej to nie zostało ;-)
A pieluszki, dziewczyny, myślałyście w ogóle o wielorazowych (z tym, że nie tetrowe mam na myśli)?