Hej

Jejku ale długo nic nie pisałam... Ciągle czytałam wasze wpisy i ciągle trzymam kciuki :*
(*) dla nowych Aniołków

Wszystkim nowym mamusią gratuluję A tym co się starają - trzymam kciuki !

One, Ewel gratuluję ! Już zaniedługo zobaczycie swoje Kruszynki

cieszę się bardzo, że wszystko idzie dobrze.
A co u mnie ? Teraz mam lekkiego doła bo mniej więcej w tych dniach przygotowywała bym się do porodu mojego Aniołka..
No cóż, niestety się nie doczekałem... A tak to trochę się pozmieniało, przeprowadzka trochę dała w kość. Za niedługo czeka mnie generalny remont.. Od ponad 3 miesięcy mamy pieska z odzysku

podobno labrador czarny o "Słodkim imieniu "- Kiler. A jakoś miesiąc mamy jeszcze kotka - Lady

więc w domu wesoło i brak nudy

ciągle niestety w pracy i czasu brak na wszystko nawet te najważniejsze sprawy. Po skończeniu tabletek miałam iść na kontrole ale jeszcze tam nie zaszłam.. Muszę w końcu się wybrać. Ale myślę, że wszystko jest ok. Jajniki nie bolą. @ regularny jest w zegarku, co 28 dni. Aż jestem zdziwiona bo nigdy tak nie miałam. Jeśli chodzi o staranka to jakoś odpuściłam. Nie chodzi o to, że nie chce ale bardziej o to że co ma być to będzie. Teraz ciągle pracuje to nawet ochoty nie mam na nic. I może też strach bierze gore,chociaż wiem ze nie dowiem się jak nie spróbuję

może gdyby owulacja padała w weekendy to było by prościej
Pozdrawiam wszystkich i stałe trzymam za Was kciuki !
Ania
