Marika92
Fanka BB :)
Niee... Już mam dość..A wypuścili Cię ze szpitala już ?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Niee... Już mam dość..A wypuścili Cię ze szpitala już ?
Dziękuję za te słowa. Po prostu wcześniej myslalam, ze ja jestem twarda, bo naprawdę dużo w życiu przeszłam. A tu dupa... Jednak po sobie wiem, że ugiąć się nie znaczy złamać. I tego się będę trzymać. Nie jestem z tym sama. Mój narzeczony bardzo to przeżył, zamknął się w sobie bardzo po tym zdarzeniu i trochę czasu nam zajęło żebyśmy mogli o tym normalnie rozmawiać. Momentami mam wrażenie, że on bardziej chce mieć to dziecko niż ja. Ponadto w grudniu zmarł nagle jego tata, z którym był bardzo blisko i się to wszystko skumulowało. Jest też moja siostra, która tez ma za sobą jedno poronienie, od razu jak do niej zadzwoniłam po tej nieszczęsnej diagnozie powiedziała mi, że po burzy zawsze wychodzi słońce - teraz ma super zdrowego i przeinteligentnego dwulatka. No i moja kochana mama, ktorej już jedna córka przez to przeszła i ciągle mi powtarza, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Ehhhh.... Słaby czas mam. Po tej wczorajszej akcji spać nie mogłam i się panicznie zaczęłam bac grudnia kiedy miałam rodzic. Nie wiem jak ten miesiąc przetrwam.@monia_l ja tez tak mialam..najpierw zaskoczylismy od razu a potem 3 cykle i nic, odpuscilam troche i pogodzilam sie z mysla ze to troche zajmie ale kiedys sie uda. No i kiedys przyszlo od razuciesz sie kochana dzieciem i mezem na pewno i na spokojnie . moze zrobcie cykl bez monitoringu czy testow owu? Slyszalam opinie ze monitoring nas troche blokuje. W okolicach owu(bo nie wiem czy jest opcja zapomniec kiedy wypadnie owu) jakies wyjscie, winko, a moze wyjazd, jakos zajac mysli i na spokojnie:* glowka do gory, jesli nie bedziecie sie zabezpieczac to niedlugo na pewno sie uda!:* @porcelana kochana:* tak jest ze kazda musi przejsc te etapy..ja mialam podobnie po miesiacu czy dwoch od straty. Bratowa z rocznym synkiem i tylko serce mamusi, co by mamusia bez Ciebie zrobila, jak mamusia Cie kocha. No myslalam ze oszaleje. Ulotnilam sie i tez smutkalam. To wracalo zawsze jak przychodzila @ tydzien bylam taka struta i omijalam dzidzie i wozki szerokim lukiem. Potem staranka, nadzieja i znow @ i kolo sie powtarza. Tak pare miesiecy w koncu pogodzilam sie z mysla ze na pewno sie uda tylko pozniej. Jakos ddopier po paru miesiacach nie mialam tej zlosci ze czemu to mi sie nie udalo przeciez tylu sie udaje. Najgorsze to niezrozumienie ze strony malo empatycznych osob, ale to przy nich krylam uczucia po co mialam wysluchiwac, przeciez to byl poczatek, co przezywasz. Ale mialam tez osoby ktore nie przezyly straty a bardzo mnie wspieraly. Wszystko zalezy. Zaraz wyjdzie sloneczko i wroci wiara i pozytywne nastawienie
:*
Dzięki, że pytaszMoze jeszcze Ci się "rozkręci" ten okres. A jak nie to może pójdź do lekarza sprawdzić. Ja niestety po łyżeczkowaniu miałam różne plamienia, zawsze myślałam że to już okres ale niestety okazało się ze byłam źle oczyszczona i musieli mi powtórzyć zabiegdlatego właśnie ja bym to sprawdziła...
@ivvonka jak tam u Ciebie? Odebraliscie juz wszystkie wyniki?
@Marika92 Maksiu siedzi grzecznie w brzusiu?
@Totois30 @muza_ton @martakratka i reszta zafasolkowanych jak się czujecie? Jak tam wasze juz coraz większe fasoleczki??
A kto teraz testuje?![]()