• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Lu_cy mialam takie nitki brazowek jrwi kolo 7-8 tyg przez tydzien. Nawet tu o tym pisalam. Minelo i nie wrocilo. Za to od heparyny i acardu mam ostatnio krwawienia z nosa podczas kichania, ogolnie nie leci ale jak np zakreci mnie kurz i kichne tak na czerwono.
 
reklama
Lu_cy mialam takie nitki brazowek jrwi kolo 7-8 tyg przez tydzien. Nawet tu o tym pisalam. Minelo i nie wrocilo. Za to od heparyny i acardu mam ostatnio krwawienia z nosa podczas kichania, ogolnie nie leci ale jak np zakreci mnie kurz i kichne tak na czerwono.
W poprzedniej miałam plamienia takie konkretne, całkiem brązowy śluz itp. Teraz aż tak bardzo się nie martwię tymi nitkami, ale napewno zapytam o to lekarza. Brzuch już mi puścił, ja chyba muszę się poruszać trochę i zająć czymś głowę bo tylko leżę i analizuje każdy objaw hehe
 
Ja po 1 stracie ciąży wolałam zrobić badania. Strata dziecka jest ogromna tragedią, więc lepiej zrobić badania przed następną próbą. W sumie nie zrobiłam immunologii, jedynie co zrobiłam to ana screen i było w porządku. Mam nadzieję że teraz będzie ok, chociaż to ana 1 gdzieś z tylu glowy mi siedzi czy teraz nie zrobić
 
reklama
Kochana po pierwszej stracie nie robiłam żadnych badań. Moj ginekolog mówił standardowo „ ze poronienie w pierwszej ciąży bardzo często się zdarza” i nie zalecał nic robić. Wiec nie robiłam. Zaszłam w druga ciąże dość szybko bo teraz na początku października wyszedł test pozytywny. Teraz mówił, ze mogę zrobić sobie badania jeżeli chce. Ale kartkę mam w domu i nie pamietam. Zalecał mi branie luteiny w tej ciąży, ale jak dostałam mocnego krwawienia w ostatnio i poleciały duże skrzepy i byłam na wizycie to już nie było pęcherzyka tylko zostały skrzepy krwi która musi się oczyścić. I czekałam od tamtego piątku do wczoraj aż zaczęło wszystko „wylatywać”. Jak bede szła na kontrole to zobaczę czy wszystko się oczyściło.
Ja już sporo zrobiłam. W sumie zostałyby mi przeciwciała i zespół.
Kochana a robisz testy owulacyjne?
Nie robię. Ale przymierzam się do tego... Narazie muszę naprostować organizm na dobrą drogę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry