Bo też kiedyś ktoś wspominał że ten progesteron jeśli się to zbada i będzie niski to wtedy jest podstawą aby w czasie ciąży brać duphaston lub luteine.Badanie progesteronu w pierwszej fazie cyklu jest totalnie bez sensu, bo wtedy on o niczym nie świadczy. Trzeba zrobić 7dni po owu żeby potwierdzić czy ta owu była
Ja tez zaraz będę dzwonić do szpitala czy są już wyniki.. Ciekawe czy tutaj tez mnie wezwą na jakaś rozmowę
już się boje...
ani mój gin wczoraj na wizycie nie wpadł na to żeby mi takie coś wypisać ( a on przyjmuje w mojej przychodni 2 dni w tygodniu czy jakos tak) No wiec szybko pojechałam do położnej, a ta zapytała innego lekarza który akurat był (kiedyś pare razy u niego byłam, fajny lekarz, ale nie chodziłam do niego w ciąży bo chciałam do innej pani doktor która pracowała w szpitalu gdzie chciałam rodzic a i tak do niej nie dotarłam itd wgl długa historia, ale nie o tym) Noi ten lekarz powiedział mi zupełnie co innego niż usłyszałam wczoraj... (nie badał mnie dziś) powiedział ze mam dać dojść mojemu ciału do swojego rytmu i żeby śluzówka macicy się odbudowała i żebym się do wiosny wstrzymała z ciąża
mało tego przed wizyta zauważyłam ze mam wynik na stronie z antykoagulantu toczniowego i jest koło niego czerwony wykrzyknik wiec mówię przy okazji pokaże mu to, bo się zaniepokoiłam. A on mi wywód- ze był na ostatnim wykładzie profesora Dębskiego (niedawno zmarł) i ze on opowiadał ze te całe zespoły fosfolipidowe, tocznie itd to ma ponad połowa populacji i ze lekarze teraz niepotrzebnie faszerują te kobiety aspirynami, heparynami a wg tego profesora to nie ma żadnego dowody na to ze akurat to pomaga tylko to jest kwestia tego ze raz się uda a raz nie. I nic mi na temat tego wyniku nie powiedział, tylko żebym tak w to nie wierzyła i nie na tym się skupiała ... Fu*k! Już sama nie wiem w co i komu wierzyć i czego się trzymać
narazie stwierdziłam ze nie będę się starać może po tej pierwszej @ tylko zrobię pośrodku i zaczniemy po drugiej