@molly ja bym zrobiła tak: mąż niech zadzwoni po pogotowie, powie że ciąża obumarła, miałaś silne bóle i zasłabłaś. Pogotowie przyjechać musi, udawaj przy nich że zwijasz się z bólu, będą musieli przewieźć Cię do szpitala. Wierz mi, że inaczej traktują pacjentów z pogotowia niż tych którzy przyjadą grzecznie ze skierowaniem. Nie daj się tak zbywać, przecież to niebezpoeczne chodzić tyle z martwą ciążą.
@młoda1994 u mnie BMI ponad 48 już. Owszem usłyszałam, że ciężko prowadzi się taką ciążę, od początku leki przeciwzakrzepowe, dużo konsultacji specjalistycznych, poród tylko w szpitalu klinicznym, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Nie bierz tego tak do siebie. Pod koniec ciąży z synem ważyłam 134kg, urodziłby się w pełni zdrowy gdyby lekarze nie przekozaczyli i zamiast zrobić cc w 36tc, pociagneli aż do 37+kilka dni.
Nie daj sobie wmówić, że waga jest winna, bo to nieprawda. Lekarze tak mają, że jak nie chce im się leczyć albo szukać przyczyny to zwalają na wagę. Jak masz taką możliwość to poszukaj lekarza o specjalności ginekolog-endokrynolog. A co do leków powinnien Ci przepisać chociażby metformine. Może nie schudniesz, ale waga nie będzie już jakoś drastycznie rosnąć. Poza tym wiele zależy od dawki metforminy. Ja powinnam przyjmować 3g, ale mój układ pokarmowy toleruje tylko 1g.