Witam Cię serdecznie

przykro mi że masz szansę do nas dołączyć że względu na twoją stratę. Wiem jak to boli.
Cieszę się że wszystko się dobrze goi

Jeżeli chodzi o czekanie to zależy. Wiele z nas ma sporo badan i trudności z wielu aspektów które muszą być kontrolowane. Opowiem na swoim przykładzie..mialam zabieg lyzeczlowania 10 styvznia. Po 4 tygodnia przyszedl pierszy okres. Normalnie mialabym zielone swiatlo ale pani doktor powiedziala mi ze to by byla glupota z jej strony jakby pozwolila mi nie wiedzac co moze byc przyczyna. I u mnie to byc strzal w 10. Mam mutacje pai-1, tarczyce i kokorki nk. Gdyby nie badania to kazda kolejna ciaza moglaby skonvzyc sie tak samo.
Ja od początku pobiła dużo badań. Bo stwierdziłam że jak miałam problem 2 lata zajść to coś musi być na rzeczy.
Ale u Ciebie mogła być ta opcja którą lekarze lubią powtarzać. Zły podział genow i mógł być to przypadek. Wszystko chyba będzie zależało jak długo się staraliscie, czy masz jakieś problemy zdrowotne itp.
Ja się bałam zacząć starania.
Życzę dobrej decyzji w zgodnie że sobą;*