Może faktycznie jest tu potrzebna interwencja i diagnostyka endokrynologiczna?? Dobrze pamiętam, że u Ciebie lekko podwyższone TSH bywa?? Może tarczyca robi Ci jakiegoś "psikusa".. To nie jest normalne, żeby 50 dni nie było @ i jeszcze się nic nie zapowiada na to... Mam nadzieję, że luteina pomoże...

Nie wiem jak Wy, ale ja na psychologa reaguje złościa, mam uraz po psychologu w szpitalu... Myślę też, że każda kobieta przy podjęciu starań też będzie się zastanawiać nad tym czy wszystko pójdzie ok, czy się uda, czy dziecko będzie zdrowe, czy to dobry czas, a co jeśli nie..
Przynajmniej ja tak mam już od jakiegoś czasu... [emoji2356] W sumie to od kiedy wiedziałam że w lipcu dostajemy zielone światło, to moje zamartwiania zaczęły się już miesiąc wcześniej...
A jak się czujesz?