• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Już po :) rozmowa bardzo miła chociaż M się mocno stresował. Generalnie mamy teraz rok na zgromadzenie dokumentów i na wiosnę przyszłego roku będziemy przystępować do szkolenia (tam się czeka ok roku na szkolenie co chyba jest normą). Możemy liczyć na dzieciaczka poniżej 3 roku życia, możliwe że na rodzeństwo. Także na razie dokończę diagnostykę i podejdziemy ponownie do ivf.
Wow super trzymam kciuki! Może uda Wam się mieć swojego bąbelka a z czasem może będziecie chcieli też adoptować. Ja bym bardzo tak chciała. Ale słyszałam że podobno z adopcją tez sporo wymagań jest? Podobno nie tak łatwo?
 
reklama
Wow super trzymam kciuki! Może uda Wam się mieć swojego bąbelka a z czasem może będziecie chcieli też adoptować. Ja bym bardzo tak chciała. Ale słyszałam że podobno z adopcją tez sporo wymagań jest? Podobno nie tak łatwo?
No na pewno trzeba się przygotować na proces który może trwać i do 2 lat i trzeba mieć też trochę szczęścia. Trzeba polatać za papierkami i przejść rozmowy z psychologami, wizyty domowe no i samo szkolenie. Niestety nasze Państwo a w sumie system sądowniczy tez nie ułatwia sprawy a wręcz utrudnia przeciągając w nieskończoność. Te babki mówiły że są pary które dzień po szkoleniu dostają telefon a są pary które mają takie wymagania że i 4 lata czekają. Także na pewno sporo cierpliwości i odrobina szczęścia.
 
No właśnie muszę. Byłam dziś u hematologa bo miałam od dawna planowaną wizytę i przy okazji pokazałam jej te komórki nk ale olała temat :( troche sie zmieszałam. Powiedziala ze nie wie po co to robiłam itp... masakra z tymi lekarzami. Nie wiem zobacze co moj nowy gin z kliniki 18.02 powie na te wyniki badań. Mam nadzieję że zna się na tym
Ręce opadają na niektórych lekarzy 🙈
No na pewno trzeba się przygotować na proces który może trwać i do 2 lat i trzeba mieć też trochę szczęścia. Trzeba polatać za papierkami i przejść rozmowy z psychologami, wizyty domowe no i samo szkolenie. Niestety nasze Państwo a w sumie system sądowniczy tez nie ułatwia sprawy a wręcz utrudnia przeciągając w nieskończoność. Te babki mówiły że są pary które dzień po szkoleniu dostają telefon a są pary które mają takie wymagania że i 4 lata czekają. Także na pewno sporo cierpliwości i odrobina szczęścia.
Bardzo mozolne procedury,dużo sił
 
No na pewno trzeba się przygotować na proces który może trwać i do 2 lat i trzeba mieć też trochę szczęścia. Trzeba polatać za papierkami i przejść rozmowy z psychologami, wizyty domowe no i samo szkolenie. Niestety nasze Państwo a w sumie system sądowniczy tez nie ułatwia sprawy a wręcz utrudnia przeciągając w nieskończoność. Te babki mówiły że są pary które dzień po szkoleniu dostają telefon a są pary które mają takie wymagania że i 4 lata czekają. Także na pewno sporo cierpliwości i odrobina szczęścia.
No właśnie a tyle dzieciaczków tam czeka :( a to prawda że trzeba być 5 lat małżeństwem?
 
Generalnie takie mają ustalenia ale to zależy od ośrodka u nas troszkę przyspieszyli.
Rozumiem. Bo ja się właśnie zastanawiałam kiedyś nad tym. Bo ja jestem z moim facetem już 10 lat. Razem mieszkamy od dawna mamy razem kredyt na mieszkanie itp. Ale nie mamy ślubu. Przez koronawirusa znowu się odwleka i jak gdzieś przeczytałam że 5 lat małżeństwa to warunek do adopcji to się załamałam. Bo nie ukrywam że jeśli nie uda mi się zajść normalnie to nie będę mieć problemu z adopcją jeśli chodzi o moje chęci.
 
Dziewczynki, byłam wczoraj u ginekologa, okazało się, że wszystko jest dobrze :) slyszalam juz bijące serduszko 🥰💓 i lekarz stwierdził, że to jednak 7+3 tc. Na następnej wizycie będę miała wykonywaną cytologie. Jedynie co mnie martwi to torbiel na lewym jajniku jeszcze tydzień temu mial pierwsze dyst. 5.99 a to drugie dyst. 4.77, a teraz ma 5.95 na 7.31 czyli urosło.
 
reklama
Dziewczynki, byłam wczoraj u ginekologa, okazało się, że wszystko jest dobrze :) slyszalam juz bijące serduszko 🥰💓 i lekarz stwierdził, że to jednak 7+3 tc. Na następnej wizycie będę miała wykonywaną cytologie. Jedynie co mnie martwi to torbiel na lewym jajniku jeszcze tydzień temu mial pierwsze dyst. 5.99 a to drugie dyst. 4.77, a teraz ma 5.95 na 7.31 czyli urosło.
To mamy identyczny czas ciąży, bo ja dziś mam 7+4 tc. ❤️ Gratuluję i trzymam dalej mocno kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry