• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Mnie też przeraża ale pewnie da się przyzwyczaić
Właśnie sprawdziłam i mam obie MTHFR, Pai 1 i czynnik V (R2) w heterozygocie, do tego był covid na początku poprzedniej ciąży, straty ciąży w rodzinie do 2 pokoleń wstecz, IO, 2 choroby autoimmunologiczne, 40 lat i strach przed zastrzykami...ale skoro gin daje szanse to będę walczyć :) za chwilę idę na profil limfocytarny - oby tu było ok bo jak nie to wlewy z intralipidów. Zastanawiam się nad wizytą u hematologa chociaż moja gin jest dobrym diagnostykiem i wydaje się ogarniać. W przyszłym tyg mam wizytę u nowej lekarki w klinice zobaczymy jak ona do tego podejdzie...
 
A te ćwiczenia to w ciąży czy bez ciąży? Co za konkret wow! Lekarz trener personalny, super! U mnie żaden lekarz nie rzucał konkretami.
dziwie się ze na ręce obstawialabym nogi 😅
Przed ciążą :) tez bym obstawiała nogi ale ona jakoś to tłumaczyła jednak nie umiem tego powtórzyć. W każdym razie jeszcze kazała codziennie robić masaż pod kolanem ok. 5 min że niby też poprawia jakieś przepływy - to jedyny punkt którego zapominam wykonać 🙈 bo hantle już mam do ćwiczeń 😅
 
Jak będe na konsultacji badań u hematologa to poruszę temat, zaciekawiłas mnie 😊

To nas przerażonych jest dużo więcej, ja się ciesze że mój mąz jest ratownikiem/pielęgniarzem to będzie robił mi te zastrzyki. Chociaż dużo pracuje i nie zawsze będzie mógł, nie wiem jak ja sobie to sama wbije... Może po godzinnych modłach
Na prawdę nie taki diabeł straszny ;) mi też pierwsze dwa zastzyki robił mąż, ale potem zaczelam sama i okazało się że jak sama robię to boli mniej :)
 
Właśnie sprawdziłam i mam obie MTHFR, Pai 1 i czynnik V (R2) w heterozygocie, do tego był covid na początku poprzedniej ciąży, straty ciąży w rodzinie do 2 pokoleń wstecz, IO, 2 choroby autoimmunologiczne, 40 lat i strach przed zastrzykami...ale skoro gin daje szanse to będę walczyć :) za chwilę idę na profil limfocytarny - oby tu było ok bo jak nie to wlewy z intralipidów. Zastanawiam się nad wizytą u hematologa chociaż moja gin jest dobrym diagnostykiem i wydaje się ogarniać. W przyszłym tyg mam wizytę u nowej lekarki w klinice zobaczymy jak ona do tego podejdzie...
To dokładnie takie same mutacje jak moje, a skąd jesteś? To może ktoś hematologa poleci 🙂
 
reklama
Trzymam kciuki😘
Moja gin to fajna, młoda kobieta też z tego co słyszałam po przejściach z ciąża i generalnie widać że chce mi pomóc ale brakuje jej już pomysłów. Teraz chodzę do immunologa prof. Jerzak i płace za wizytę 450 zł. 😢 A najlepsze że ona udziela tylko konsultacji, nie robi USG 🤦 jednak czytałam że jest fachowcem i dobrym lekarzem a ja potrzebuję kogoś kompetentnego.
Chociaż przyznam się że rozum mi mówił żebym poczekała jeszcze jeden cykl a serce żeby próbować i posłuchałam serca ;)
I to jest śmieszne że płacimy składki a i tak wszystko prywatnie załatwiamy. Ja mam teraz takie ubezpieczenie extra na nowej umowie i widzę że większość badań, USG, prywatne wizyty u lekarzy są za darmo. Przy składce 60 zł co miesiąc. Szkoda tylko że nie mogę zrezygnować z tego podstawowego ubezpieczenia bo na cholerę ono skoro wszystko prywatnie robię.
Podziwiam za odwagę i posłuchanie serca 😊 mi powiedział że po 3 miesiącach mogę się starac bo wszystkie wyniki ok a wyrostek już wycięty więc stanu zapalnego nie ma. czyli teoretycznie w maju mogłabym się starać ale poczekam chyba do czerwca. Boje się strasznieee. Wyrostek wycięty ale przy moim pechu boje się że jeszcze woreczek żółciowy mi wyjdzie bo to druga najczęstszą operacja chirurgiczna w ciąży. Oszaleć idzie
Mam pytanie, nie wiem czy się pośpieszyłam ale tak jak pisałam średnio mam okres co 26dni, nawet po ostatnim poronieniu było 27, dziś mam 29dc i oczywiście brak @ no wiec spróbowałam i zareagowałam ale test biały jak ściana.. i nie wiem czy jest jeszcze jakas nadzieja ze może być inaczej, bo ja się kompletnie nie czuje jak na okres trochę czasem zaboli brzuch ale delikatnie i tyle, nawet piersi nie bolą gdzie w poprzednich dwóch razach bolały. No i w poprzednich razach 28 i 29dc już dwie kreski były widoczne. Spróbuje zareagować za 2 dni, nawet noe wkurzam się na to ze może się nie udało za 1cs, bardziej się denerwuje ze coś się rozregulowało z cyklami 😢
No po poronieniu mogą być rozregulowane cykle. Ja w ogóle nie miałam objawów okresowych, zero bólu piersi...nie stresuj się, powtorz test za kilka dni
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry