• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Tak właśnie starań się myśleć.. Przemyśle temat zrobienia bety, ale szczerze przyznam że teraz niewiele mam pieniędzy do dyspozycji, niestety jak chce się coś załatwić na służbe zdrowia to wiecznie pod górkę.

20 września, między 5-6 października była owulacja, wtedy miałam bóle na owu i pierwsze USG wskazywało by na to, że właśnie wtedy doszło do zapłodnienia. Kalendarze pokazują mi 6t2d a aplikacja ciążowa po wprowadzeniu daty owulacji 5t6d. Staram się raczej trzymać myśli, że na słabszym sprzęcie będzie coś widać za co najmniej tydzień. Poczekam spokojnie (na ile będę potrafiła) do wizyty tego 15.11
To ja miałam 12go owu. Pierwsza wizyta na za tydzień na NFZ i nie nastawi się że coś zobaczę po Twoim wpisie. Prywatnie na 19.11 na 8 rano. I tam się wszystko okaże.
 
reklama
Cześć. Jestem właśnie w szpitalu, to moja druga poroniona ciąża. W zasadzie okoliczności dokładnie takie same - zarodek przestał się rozwijać w 6 tygodniu i doszło do poronienia zatrzymanego. Zastanawiam się co powinnam robić dalej - do jakiś spcjalistow pojsc, jakie badania zrobić. Szukałam trochę porad na forum ale ilość stron i wątków trochę mnie przytłoczyła. Czy są jakieś badania które lepiej zrobić jak najszybciej? Będę wdzięczna za pomoc bo czuje się w tym mocno zagubiona. Po pierwszym poronieniu dałam się przekonać, że tak się zdarza i nie ma co szukać przyczyny. Teraz z trzecia nie zaryzykuje.
Pozdrawiam ciepło!
Też 2 ciaze, 2x poronienie zatrzymane na podobnym etapie do Ciebie. Aktualnie jestem w kolejnej ciazy - teraz 6ty tydzien. Mam już 2kę dzieci, te 2 straty są z tego roku. Zrobione wszysko: 1) posiewy bo to jest najczęstszą przyczyną strat zaraz po wadach genetycznych, 2) Mutacje krzepnięcia krwi i przeciwciała antyfosfolipidowe. Do tego robilam też wszystkie choroby typu toksoplazmoza. I sama od siebie krzywą glukozową i insulinową i dopiero tu coś wyszło. Zobaczymy. Na początku było ciężko ale teraz jakoś jestem dobrej myśli. Nie umiem tego wyjaśnić ale mam jakiś taki spokój- nie miałam tego w 2ch straconych.
 
To ja miałam 12go owu. Pierwsza wizyta na za tydzień na NFZ i nie nastawi się że coś zobaczę po Twoim wpisie. Prywatnie na 19.11 na 8 rano. I tam się wszystko okaże.
Prawdą jest, że najlepiej jest iść na wizytę w 8 tygodniu.. Ale zwłaszcza my tutaj nie chcemy tyle czekać. Wszystko zależy od sprzętu na jakim pracuje gingin, założę się, że gdybym poszła dzisiaj do mojej ginekolog to już bym zobaczyła więcej niż niewyraźny pęcherzyk żółtkowy, bo jak to powiedział Pan lekarz "coś tu się wykluwa" Trzymam kciuki za Twoją wizyte, mimo wszystko różni nas tydzień, nawet wizyty mamy w podobnym czasie, więc liczę, że będą w tym okresie dobre wieści. ☺
Cześć. Jestem właśnie w szpitalu, to moja druga poroniona ciąża. W zasadzie okoliczności dokładnie takie same - zarodek przestał się rozwijać w 6 tygodniu i doszło do poronienia zatrzymanego. Zastanawiam się co powinnam robić dalej - do jakiś spcjalistow pojsc, jakie badania zrobić. Szukałam trochę porad na forum ale ilość stron i wątków trochę mnie przytłoczyła. Czy są jakieś badania które lepiej zrobić jak najszybciej? Będę wdzięczna za pomoc bo czuje się w tym mocno zagubiona. Po pierwszym poronieniu dałam się przekonać, że tak się zdarza i nie ma co szukać przyczyny. Teraz z trzecia nie zaryzykuje.
Pozdrawiam ciepło!
Też bym radziła zbadać hormony tarczycowe, tsh, ft3, ft4 i anty-TPO i TG. Ja sama leczę od dziecka niedoczynność tarczycy i wyniki mi zawsze skakały. endokrynolog kazała kontrolować ft4 bo mówi, że w ciąży to ważny hormon do sprawdzania, pewnie przy niedoczynności.
Poza tym ja po poronieniu też nie robiłam żadnych dodatkowych badań, bo mówiono mi, że to po prostu przypadek i po razie nie powinnam zakładać niczego złego. Też poroniłam przez zatrzymanie rozwoju w 6 tyg. Ale dziewczyny dobrze radzą z badaniami. Trzeba wierzyć, że się uda i się nie poddawać.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie wyszłam od lekarza ginekologa. Wyszły mi mutacje z badania na trombofile. Hematolog sugerował acard od początku starań natomiast ginekolog spojrzał na wyniki i powiedział że wszystko prawidłowo. Odczekać 3 miesiące i starać się o kolejną ciążę. Kojarzycie jakiegoś sensownego lekarza w Warszawie w enel-med który potrafi poprowadzić ciążę?
 
Właśnie wyszłam od lekarza ginekologa. Wyszły mi mutacje z badania na trombofile. Hematolog sugerował acard od początku starań natomiast ginekolog spojrzał na wyniki i powiedział że wszystko prawidłowo. Odczekać 3 miesiące i starać się o kolejną ciążę. Kojarzycie jakiegoś sensownego lekarza w Warszawie w enel-med który potrafi poprowadzić ciążę?

A jakie mutacje?
 
reklama
Właśnie wyszłam od lekarza ginekologa. Wyszły mi mutacje z badania na trombofile. Hematolog sugerował acard od początku starań natomiast ginekolog spojrzał na wyniki i powiedział że wszystko prawidłowo. Odczekać 3 miesiące i starać się o kolejną ciążę. Kojarzycie jakiegoś sensownego lekarza w Warszawie w enel-med który potrafi poprowadzić ciążę?
Nie wiem jak w Warszawie, ale w moim mieście Enel med miał idiotyczne prowadzenie ciąży (brak USG na wizycie!!!). Ale honorowani skierowania mojego prywatnego lekarza i standardowe badania krwi robiłam za darmo, po skierowania na USG I i II trymestru szłam do ich ginekologa i umawiali mnie w placówce partnerskiej. Generalnie nikomu bym nie poleciła (wcześniejsze ciążę też prowadziłam w abonamencie, miałam pakiety w różnych korporacjach med), ale jeśli masz pakiet, to pomyśl o własnym zaufanym lekarzu i tylko realizacji badań i ew. pojedyncze konsultacje specjalistyczne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry