Jm pogodzenie pracy i macierzynstwa to chyba ``odwieczny´´ problem i calkiem powazny. Wiec wcale nam glowy nie zaprzatasz.
Dlaczegotak slusznie mowi DBAJ O SWOJE! Trudno, trudno, nieladnie moze, ale takie jest zycie.
Dzisiaj przerobilam super nieprzyjemna rozmowa z moja dyrekcja na temat mojego urlopu dla podratowania zdrowia, o ktory sie staram na nastepny rok szkolny. Bo jestem kompletnie wypalona. Jak 2 lata temu mialam klopoty zdrowotne i moglam pojsc na 3 miesiace zwolnienia stwierdzilam, ze nie bede robic klopotow bo trudno na moje miejsce bylo kogos znalezc i bylam na zwolnieniu 2 tygodnie. Tak samo teraz w grudniu, po poronieniu bylam na zwolnieniu tylko 10dni chociaz bylam w gigant dole i napewno moglam dostac wiecej zwolnienia. I nikt teraz tego nie pamieta i jak wezme urlop nie zaplaca mi za wakacje pelnej kwoty

.
Ale urlop biore, bo to moja ostatnia szansa na fasolke. A jak bede w ciaglym stresie to nic dobrego z tego nie wyniknie.
Tak wiec, jeszcze raz: Dbaj o swoj wlasny interes! Zycze Ci powodzenia
Modroklejka! Mam to samo. Babki w ciazy wywoluja u mnie lzy i zazdrosc i czuje sie z tym okropnie. Dzis przypadkowo spotkalysmy sie we 3 w waskim korytarzu. Ja (calkiem przy kosci) i 2 mocno brzuchate ciazowo kolezanki i nijak nam bylo sie wyminac. Lubie je bardzo i byla to naprawde smieszna sytuacja, ale zadlawilo mnie w gardle :-

wściekła/y:
Dlaczegotak masz racje z tym pozytywnym nastawieniem. Tak trzeba, tylko ze widocznie mam niecalkiem wylizane rany...
Muffy wspolczuje @. Kuruj sie, kuruj, bedziemy probowac w nastepnym miesiacu. Karta dziala, owulka sie zbliza, tylko ze dawca materialu genetycznego przyjedzie dopiero w piatek ... wiec chyba znowu nic z tego nie bedzie
Gabi, mam nadzieje, ze syneczek czuje sie lepiej
Chyba skoncze, bo chandra mnie jednak dopada po ciezkim dniu.
Trzymajcie sie kobietki cieplutko :-)