jak ja mieszkałam w irlandii to mialam takiego przyjaciela
golden retriwera od naszego landlorda
bo piesek mnie polubił i tak sobie przychodził na sniadanko o 6-7 rano
a potem przed tv lerzał a najbardziej to mu sie podobało oglądac animal planet program funny animals hehe wtedy stawał przed tv i łapami opierał sie o stolik z telewizorem no i szczekał na telewizor hehe ale on to chyba wszystkich sasiadów uważał za przyjaciół bo od nas wychodził koło 8smej a ja z okna widziałam jak leci pod kolejne drzwi po kolejne parówki
a potem koło połódnia do domu
raz nawet sie ze mna i adamem na spacerek wybrał. chyba to za tym psiakiem tęsknię najbardziej 
