Hej.
Agnieszko śliczna ta Twoja Julcia. Słodka Malutka :-) Lepiej się dziś czujesz?
Neferet ja też nie wiem jak innej kobiecie można życzyć poronienia. To tak jak ja bym życzyła by jej dziecko umarło. No ale ludzie są różni. Niektórym nienawiść po prostu zasłania oczy i wypiera wszystkie inne uczucia.
LucyF śliczny ten Twój suwaczek :-) Jak się czujesz?
Lilijanna mam nadzieję, że dam radę. Bo bardzo kocham mojego M. I póki co ta miłość dawała mi siły. Oby było tak dalej. Widzę, że Ty też dużo przeszłaś. To, że teraz jesteś szczęśliwa daje mi wiarę na lepsze jutro.
Niedobrze, że tak Ci słabo. Dobrze, że masz zwolnienie. Ja też miewam karuzele w głowie. Ale jeszcze (tfu, tfu) nie zemdlałam. I oby do tego nie doszło. Sił Ci życzę :-)
Kaira podobny? Czyli facet z dzieckiem i świrnętą ex? Jak udały się zakupy? Stres po snach odreagowany?
Ewcia cieszę się, że kapela wybrana. Oby stanęła na wysokości zadania :-) Nawet nie drodzy tzn ile sobie życzą? Mój zespół (2 osoby) 1500.
Mysza84 dzięki i Ty wiesz za co ;-)
Just dziś mój romans przeżywa kryzys. Ani razu nie kochałam się z panem kibelkiem
Kochana ja po 8 godzinach siedzienia w pracy też ledwo żyję. I mimo, że dzieli nas kilka tygodni, to wiem co czujesz.
Agatko życzę spokojnej dzisiejszej nocy. Bez kszmarów i ze śpiącą Alicją :-)
GosiaLew cieszę się, że imprezka się udała. I zazdroszczę dnia wolnego od pracy. Mi się wczoraj udało popracować. A dziś w pracy zostałam godzinę dłużej, a i tak do domu przywiozłam 2 firmy i rejestry do odhaczania. A jutro w pracy od 8 do 18... Masakra...
As76 a co to za pytanie?! Pewnie, że pamiętamy! Przykro mi, że tyle niedobrego się dzieje u Ciebie. Pamiętaj, że jakby co masz nas! Twój Mały to dzielny chłopak i na pewno da radę. A Twojemu Tacie życzę zdrówka. Będę się za niego modlić.
Brawo za średnią! I dla Ciebie i dla córci!
A dogoterapia przy pomocy jakich ras?
Anetha81 dzięki za informację o wymazie. To chyba nic strasznego skoro to tylko coś na kształt patyczka do uszu :-)
Fajnie, że @ już przyszła. Gdyby jeszcze tak nie dawała się we znaki... Następna będzie bardziej łaskawa. A może wcale jej nie będzie? ;-)
Katkaa ja wiem, że faceci są inni. Ale wiem też, że mój M potrafi być czuły. Np. wobec swojego dziecka z byłą. Dlaczego wobec mnie nie potrafi? A jak nie będzie też potrafił być czuły wobec naszego dziecka? Nie mogę przestać o tym myśleć.
A Ty medycynę kończyłaś? Bo Twój post o erytrocytach i leukocytach bardzo mi się podobał. I przydał, bo sama mam z nimi problem...
Czarna76 mój M reaguje, ale każda jego reakcja i obrona mnie i naszego spokoju, wiąże się z jeszcze większym jej atakiem i ograniczeniem kontaktów z dzieckiem. Mówię Ci błędne koło. Jakby nie można było żyć bez darcia kotów. Bo co ona ma z tego, że nam napsuje nerwy? Że oddzieli dziecko od ojca? Chorą satysfakcję? Nie rozumiem tego. Wielu facetów po rozstaniu w ogóle wypina się na byłe rodziny. M taki nie jest. A obrywa jakby był największym s....synem. A ja razem z nim, tylko dlatego, że jesteśmy szczęśliwi. Bez sensu...
Ruda-85 uwielbiam Kubusia Puchatka! Co u Ciebie?
Ilonka26 przytulam Cię mocno. Wiem, że to dla Ciebie ciężkie. Ale dasz radę. Pamiętaj, że masz nas. I świetnie rozumiem co masz na myśli pisząc o tym, że dobre osoby obrywają po tyłku, a te na wskroś złe mają się świetnie. Też to przerabiam w swoim życiu. I też szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego tak jest. Póki co bezskutecznie...
Daaa kciuki zaciśnięte! Daj znać czy się udało ze studiami!
Słodziutka, Ola81 halo, halo!
A u mnie podłego nastroju ciąg dalszy. Choć dziś przynajmniej bez łez. Idę na spacer z psem i zabieram się do pracy.
Jutro o tej porze będzie ze mną M. A ja nawet nie wiem czy się cieszę. Mam wrażenie, że coś we mnie umarło. To chyba zmęczenie fizyczne i psychiczne. Jakoś muszę przetrwać. Co najmniej tydzień jeszcze jeśli chodzi o pracę...