reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

Dziewczyny nie nadrobię Was dzisiaj. Rano posprzątałam i pojechałam do komunikacji zapłacić za prawko. Za 7 dni będzie do odbioru :) Później do siostry żeby dziewczynki z jej dziewczynkami się pobawiły. Ale tylko weszłam do niej, to zaraz poszłyśmy do sklepu i na plas zabaw. Później do niej do domu i tak po 15-tj M przyjechał do domu i niedawno dopiero weszliśmy do siebie. Padam ze zmęczenia. Tyle kilosów dzisiaj zrobiłam. Dzisiaj też najmłodsza wstała mi o 6-tej, a spać poszłam około 1-wszej. Zmęczenie robi swoje. M teraz w domu jest to będziemy razem spędzać czas :) w planie mam dzisiaj na kolację zrobić naleśniki z czosnkiem i ze szpinakiem :D Mam nadzieje, ze dobre będzie, bo pierwszy raz będę robić i pierwszy raz szpinak będę jeść :P Dziewczyny zjadłam dzisiaj półtorej pączka, a mój M zjadł 19-cie :P Myślałam, że padnę jak usłyszałam. M kupił 10 i w pracy koledzy dali i kierownik :D Wyścigi robili :-D Ale byli lepsi od mojego męża :-D:-D Jeden zjadł 23 + 4 kanapki :P

Jak nie zapomnę to zdjęcie zrobię dzisiaj, albo jutro.. ale nie obiecuje :)
 
reklama
Ewka ahhh mężczyźni :)


Mycha dziękuję, były udane :P W sumie to i tak Młoda dostała najwięcej mimo, że nie było to aż tak strasznie potrzebne :D Ale ja uwielbiam jej coś kupować jak jej się to tak strasznie podoba i jak cena jest znośna, a w sumie koszulki nowe jej się przydadzą, spodnie dostała i adidaski już wiosennie :) Mycha podziel się ;)


Goska tylko dodatkową ochotę na te pączki mi narobiłaś :P


Iwo spokojnie, dacie sobie radę z wytłumaczeniem córci.


Mycha lepsze takie pieniądze niż żadne, w Polsce przy szczęściu to na dzieci dostaniesz ok 80 zł rodzinnego ;/


Benefica ja to jestem załamana przedszkolami, też w marcu idę zapisać Nadię do normalnego przedszkola ;/


MamaTomeczka wiesz może odczuwa faktycznie trochę zazdrości Twój synuś co będzie jak się urodził małe i nie wie jak ma to powiedzieć, więc tak mówi. Moja Nadia też jak pojedzie do dziadka swojego to też czasami głupoty gada, że mama to czy tamto i ona nie chce do domu jeszcze wracać. Ale ja pamiętam, że mnie zawsze też u dziadków najlepiej było mimo, że mogłam siedzieć w domu i nudzić się jak mops to babcia zawsze coś wymyśliła ciekawego :) Dzieci tak już mają.


Malusiu faceci mają taki spust chyba :) Mój zjadł w domu 3 pączki i pojechał do pracy, ponoć szefowa w zeszłym roku przywiozła i dzisiaj też pewnie przywiezie to podje jeszcze. Ja zjadłam dwa, a Nadia jednego :)




Kochane ja po zakupach, czuję się strasznie, bo jednak dla mnie takie chodzenie długie to zabójstwo powolne... Ale ogólnie zadowolona jestem, kupiłam sobie dwie koszulki, sweterek, no i majty :P Oczywiście najwięcej rzeczy dostała Nadia, w sumie nie uważałam to za pilne, ale zawsze nowe koszulki i spodnie na wiosnę się jej przydadzą, bo większość takich przedszkolnych ubrań ma. Idę coś zjeść, bo mi kiszki już marsza grają dzisiaj ;)
 
Kinia, fajnie że zakupy udane :* Odpoczywaj Kochana i smacznego :* Mój M za dużo zjadł tych pączków ;/ Cukru za dużo w organizmie i zasypiał na stojąco. Powiedziałam żeby się położył i godzinka snu dobrze mu zrobi.

Mar-chew, dziękuję :*
 
malus i jak smakował szpinak? :-D Qrcze, 19 pączków :szok: faceci to mają jednak pomysły :szok:

mamaTomeczka no jak dzieciaki czasem coś wymyślą, to koniec świata :nerd: Gabryś jak miał ze 2,5 roku i czasem zostawał u moich rodziców, to mi potem opowiadał, że babcia go bije w brzuch i on nie chce tam jeździć :confused::ninja2: a przecież Wiem, że tak nie było... :blink: on chciał być ciągle ze mną wtedy... potem wyczaił, że tam mu na wszystko pozwalają i już jeździ chętnie :sorry2: choć ostatnio znów mu faza na mamę wraca, nawet tata nie jest w łasce :confused::rofl2:

kinia to będziemy walczyć o miejsce razem... no u nas w razie czego aż takiego dramatu nie będzie jak się nie dostanie, bo wtedy będziemy we 3 siedzieć w domu ;-) a za rok to już dostanie punkty, że jest rok starszy i powinni go przyjąć...


Cześć :)

U mnie skończyło się wczoraj na 2 pączkach :-D tak się na nie napaliłam, a później jakoś mi nie wchodziły :-p mój A zjadł 4 :-p weekend znów zapowiada się intensywnie, bo A ma od dziś do niedzieli targi, więc w domu go w zasadzie nie będzie, a ja jutro muszę podskoczyć na trochę do pracy... :baffled: ale też nie za darmo, więc korzystam z takich okazji póki mogę :blink: no i proszę o pomysły na obiad :rofl2: bo mam w głowie czarną dziurę...
 
hejka
dzis mam ambitny plan posprzątać i poleżeć tylko nie wiem w jakiej kolejności :-)
wieczorkiem do przyjaciół jedziemy

Benfica - a Garbryś nie dostanie dodatkowcyh punktów za żłobek? Jula chodziła do państwowego złobka to byłam pewna że do przedszkola się dostanie bo inaczej musieliby ja zostawić

Maluś - jak emek? chyba przez rok na pączki nie spojrzy? :rofl2:
 
Mój M o wiele lepiej się czuje, ale co do pączków to iwo masz rację :-D:rofl2: Bidulka sam stwierdził, że przeholował. Odpoczynek i mięta pomogły.

Benfica, mają faceci pomysły i to lepsze od dzieci :P W pracy nie wierzyli, że tyle zje i tak poszło 19-cie :-D Jak to się mówiło "Cierp ciało co chciało". Nikt mu do buzi nie wpychał tych pączków. Śmieje się, bo dobrze się czuje, ale wczoraj trochę się wystraszyłam. Za dużo cukru w organizmie i człowiek strasznie się czuje. Co do szpinaku, to.. :baffled: To nie dla mnie :no: Na początku smakowało, a później myślałam, że będę muszlę przytulać. Szkoda czasu na robotę jak i tak nikt nie chciał tego jeść.

Grzanka :*

Dziewczynki, jak się czujecie? :*

wrr... nie widzę w ogóle opcji "dziękuję".
 
Ostatnia edycja:
iwo chyba nie ma za żłobek dodatkowych punktów... :no: muszę poczytać jeszcze, ale dla nas punkty to tylko za to będą, że oboje pracujemy i za "nadgodziny" w przedszkolu, bo Gabryś będzie chodził na więcej niż to ustawowe 5 bezpłatnych. Chyba się nawet w deklaracji nie przyznam, że będę na rodzicielskim... :baffled: dlatego mam nadzieję, że chłopaki załatwią coś przed kampanią kwietniową :baffled:

malus no szpinak jest specyficzny... albo się go uwielbia albo ma odruch wymiotny... ja akurat lubię, ale wierzę, że może nie smakować ;)
 
reklama
Benfica - ja nie wiem co ze świetlicą zrobimy, bo niby Julka w nastepnej klasie mogłaby na nią nie chodzić jednak ja z dzidzisiem musiałabym ją odpowadzać lub odbierać.
Panie w świetlicy zobacza brzuch i domyślą się ze pewnie na dupsku siedzę :crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry