reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

hej

O Kinia miły dzień się zapowiada.
Agamemnon haha dobre z tym lidlem :) ja to nie lubię takich tłumów. Czasami takie tłumy sa przed lumpeksami w dniu dostawy.

Dzięki dziewczyny za miłe słowa. Poszliśmy jako tako na ugodę, jesli chodzi o wyjazd do teściów jedziemy na 1 dzien a nie na 2. Chociaz tyle więcej nie rozmawialiśmy, już chyba minał czas kiedy to sie przepraszaliśmy, teraz temat gaśnie. Co też nie jest dobre egh. Moi na basenie, a po basanie za chwilę po mnie przyjadą i jedziemy.
Jutro mam wizytę, ciekawa jestem co u Fabianka. Wczoraj na spacerze co chwile mi brzuch twardniał, mam nadzieje, że nie spowodowalo to skrócenia szyjki.

Miłej niedzieli
 
reklama
Wikki kochana dobrze, że chociaż jako tako doszliście do porozumienia. U nas też słowo przepraszam jest ogromną rzadkością - zwłaszcza z ust mojego A. Choć wczoraj od dawna usłyszałam dwa proste słowa " kocham Cię" co jest nie lada wyczynem z jego ust. Może faktycznie to wszystko przez ten strach przed porodem i tym jak to będzie teraz z dwójką? Może faktycznie mężczyźni inaczej to postrzegają? Fajnie, że chociaż zabiera Nadię na basen to masz chwilę dla siebie, u nas to niestety jak ja nie zabiorę gdzieś młodej to mój A sam z nią nie pójdzie, bo mu się nigdy nie chce ;/
 
Hejka witam się 1 dnia czerwca :-) i życzę Wam i Waszym pociechom wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka :tak: ja niestety do wieczora sama będę siedzieć w domu :-( mój J z Kubą wczoraj pojechali po łóżeczko do szwagra do Warszawy i dopiero dziś po południu będą wracać. Ale są plusy ich wyjazdu - wyspałam się :-D codziennie wstaję o 6 a czasami nawet przed 6, a dziś gniłam w wyrku do 8 :tak: wstałam zjadłam śniadanko, byłam w kościółku i teraz wstawiłam obiad i będę się cały dzień byczyć :tak: bo od jutra urwanie głowy bo wczoraj przywieźli mi nowe mebelki i trzeba stare opróżnić, wynieść i wstawić nowe :-) także sporo pracy przede mną :tak:

mycha, grzanka, marchew i jak się czujecie? To nasz miesiąc :-D więc trzeba się przygotować na przyjęcie nowego członka rodziny :tak:

wiki fajnie, że doszliście do porozumienia z mężem :tak:
agamemnon ciesz się pobytem męża i korzystajcie z każdej wolnej chwili jaką macie dl siebie :tak: mój jak wczoraj wyjeżdżał to się normalnie poryczałam jak dziecko mimo, że to niby 1 dzień, ale dla mnie to cała wieczność. A filmik extra :-D ludzie są po prostu niemożliwi, ale jak to mówi przysłowie "kto późno chodzi sam sobie szkodzi" i nic nie ma :-D :tak:

mamatomeczka ciuszki extra :tak: ja kupię dopiero coś dla małej jak się urodzi. Do szpitala już sobie wybrałam kilkanaście rzeczy i teraz z nich muszę wybrać tylko kilka bo przecież wszystkiego nie zabiorę :-D

kinia mój J codziennie od 12lat mówi mi, że mnie kocha :-) nawet jak się pożremy to walnie "i tak cie kocham" a jak się czujesz? Kiedy masz wizytę?

ok, uciekam bo się rozpisałam, miłej niedzieli Wam życzę :tak:
 
Ewka no proszę to masz weekend spokoju - zazdroszczę :) Super, że Twój J tak Ci codziennie mówi, mój A niestety jakoś tak rzadko. Ja czuję się różnie, dzisiaj od rana było dobrze, ale zachowanie Nadii i spacer wykończyły mnie totalnie i teraz staram się odpocząć. Do lekarza idę za tydzień w środę, a 23.06 już do szpitala na zdjęcie szewka, więc kolejny miesiąc "szpitalny" będzie zaliczony :) A Ty jak się miewasz? Tobie to już naprawdę mało czasu zostało. Torba spakowana?

Dziewczyny co to niedziela i dzień dziecka, że Was nie ma? :)
 
kinia tak torba spakowana i w sumie mogłabym już jechać rodzić :-D szkoda, że sobie dnia nie można wybrać na rodzenie :-D ja teraz w środę jadę na moje pierwsze ktg a za tydzień we wtorek wizyta u gina. A tak ogólnie to w miarę dobrze się czuję, ale wiadomo, że zdarzają się dni w których źle się czuję, jest mi ciężko i nie wiem co ze sobą zrobić, ale ostatnio mogę góry przenosić :tak: czyli rozwiązanie tuż tuż :szok: :baffled:
A Tobie jak zdejmą szewek to będzie 37tc to też już będziesz mogła urodzić :tak: a tak poważnie to planują Cię zostawić w szpitalu po zdjęciu tego szewka?? Na jak długo?
 
Ewka no tak w sumie u Ciebie też zakończony 36 to za chwilę możesz rodzić :) Mnie mają zdjąć szewek i mam zostać na 3-4 dni. Jak się nic nie ruszy to wtedy jakoś na początku lipca wracam na CC, a jak się ruszy to zakończą od razu. W każdym bądź razie muszę być już na wszelki wypadek gotowa na tego 23.06 jakby coś wyszło nie tak, albo jakby się ruszyło. Tym bardziej, że z tymi wodami ciągle jest wielka niewiadoma - przybywają i ubywają. Tak na dobrą sprawę mam jeszcze 3 tygodnie, żeby wszystko przygotować na wszelki wypadek :) Choć nie powiem chciałabym albo od razu albo na początku lipca, bo 27.06 są urodzinki mojej chrześnicy, a 1.07 córki mojej kuzynki (a to zawsze była "Moja Gwiazdeczka" mimo, że już 10 lat kobietka ma :) ). Także zgadzam się z Tobą - fajnie byłoby móc sobie wybrać dzień porodu :P i godzinę jeszcze, bo ja bym chciała mieć późnym popołudniem/wieczorem coby te najgorsze godziny po cc przespać :D
 
Kinia ważne, że jest wszystko ok z dzidzią, nie martw się tymi wodami, przestrzegaj zaleceń lekarza i wszystko będzie ok :tak: a co do porodu to racja :tak: ja też wolałabym rano jak człowiek jest wypoczęty bądź po południu, w nocy nie chciałabym rodzić bo już raz rodziłam i byłam wycieńczona bo całą dobę przed porodem nie spałam z bólami przechodziłam całą noc i dopiero rano wybrałam się na porodówkę tam zanim mnie przyjęli i położyli na patologi ciąży i porobili wszystkie badania to był już wieczór i jak o 20 zasnęłam to położna przyszła po mnie o 20.15 i poprosiła mnie na badanie, przebiła pęcherz i rada nie rada musiałam rodzić także jak miałam skurcze co 2 min to między tą króciutką przerwą między kolejnym skurczem przysypiałam :sorry: ale o 2 w nocy z pomocą położnej która skoczyła mi na brzuch urodziłam :-) i poczułam ogromną ulgę :-) no ale cóż niestety nie znamy ani dnia ani godziny żeby móc na ten czas nagromadzić sił i energii :sorry: i przygotować się nie możemy :no: moi już jadą do domciu, koło 20.30 powinni dojechać, ależ się stęskniłam :eek:
 
Ewa ja się o tyle cieszę, że jak będę miała termin cc to przynajmniej mniej więcej mogę się przygotować. A córkę też urodziłam w nocy o 4:30 naturalnie, a bóle dostałam dzień wcześniej o 5 rano, więc praktycznie 24 h jak rodziłam. Myślałam, że jobla dostanę, bo od 10-11 rano miałam skurcze co 3 minuty i brak rozwarcia, a lekarze to olali i stwierdzili, że pomagać w niczym nie trzeba ;/ Super, że niebawem będzie rodzinka :)
 
Kinia masz racje, może facetów przerasta to, że wkrótce pojawi się nowy członek rodziny, a może są zazdrośni o nas.ze to kazdy znajomy o nas pyta, o nas sie troszczy...? Mój też nie mówi, że mnie kocha. Już nie pamiętam kiedy od siebie powiedział...jak pytam mówi, że okazuje to w codziennych czynnościach. Ale jakoś Nadii mówi 5 razy dziennie, że ją kocha to raz mógłby zarezerwować dla mnie :)

Ewka jeszcze chwila i ciąża bedzie donoszona ależ Ci fajnie :) Ja tez nie lubię jak mój wyjezdza i 2 dni dla mnie to wieczność

Ja spedziłam dziś całkiem miły dzień, u teściów nie było tak źle. Dziś przyjada do nas na nocleg, bo jutro na 8 mam wizyte, a okazało się, że mąż musi na 7 do pracy i nie ma kto z Nadią zostać.

milego wieczoru
 
reklama
Wikki ja jestem z osób, które często mówią o tym, że coś mi się nie podoba otwarcie, więc mój A jak coś przeskrobie to jak tylko jest później okej to ja mówię wszystko co mi na sercu leży, żeby wiedział czym mi przykrość robi... Dobrze, że u teściów było w miarę dobrze i że jutro mogą zostać z Nadią :) Pogadaj na spokojnie ze swoim mężem co się dzieje, może w końcu skłoni się do mówienia. Mój mi ostatnio powiedział, że bardzo się martwi i się boi o moją ciążę i maleńką, bo ciągle coś jest nie tak...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry