Kasiula, ale to nie ważne czy ubywa ich 1,2 czy 5 cm w ciągu dnia, powinni to monitorować, bo dzisiaj ubędzie 2 cm, a jutro 10 i co wtedy?? Masz rację upomnij się i niech Ci wytłumaczą czemu tak rzadko to sprawdzają. Tym bardziej, że jak będzie mało wód, albo wcale muszą szybko reagować, bo Maleństwo szybko trzeba przewieźć do innego czpitala, czyż nie?
Marchewa chore to, bo ja mam co wizytę takie mega szybkie usg, tak, żeby sprawdzić ilość wód i serduszko malutkiej... Tym bardziej prywatnie lekarka powinna sprawdzać takie rzeczy ;/
Mychunia te przeziębienia i katary to zmora w ciąży - ani leków wziąć porządnych, ani nic, a na dodatek stres czy maleństwu nie zaszkodzi. Ja teraz też przez te pogody się boję, bo nie daj Boże coś to żeby się Mała z zapaleniem płuc nie urodziła, jakby mnie teraz jakaś choroba złapała ;/ A pogody kiepskie. Kochana uważaj na siebie, bo to wszystko ma wpływ na Maleństwo. :*
Iwo w końcu w domu, oby już tak pozostało. Rezonans mam nadzieję wyjdzie wzorowo, a po odstawieniu leków też nic się córci nie pogorszy. Tulasy dla Was kochane, dzielne jesteście, zwłaszcza Twoja córcia, że to wszystko tak wytrzymuje.
Ludzik fajny fotelik

Ja dostałam Coneco, ale nie gardzę, bo to prezent, więc się cieszę bardzo

Co do kosztów Maxi Cosi to są przerażające

Ja niestety nie mogłabym sobie na taki pozwolić ;(
Ewka u mnie pogoda jak u Ciebie - wczoraj deszcz dzisiaj zachmurzenia, ale padało chyba wcześniej, bo wszystko mokre... To się kobieto narobiłaś - Ty nie przesadzaj też zbytnio... Chyba, że chcesz już rodzić to idź na spacer lepiej
Cześć dziewczyny,
my wczoraj byliśmy u mojej kuzynki po południu i w rezultacie trochę się zasiedzieliśmy, ale dzieciaki to już tak dawały popalić, że chyba taki dzień był. Nadia dzisiaj dała pospać do 8 - cud po prostu, ale może to przez pogodę... Co prawda ja nie spałam już jakiś czas, ale za to wyleżałam się. Mój A nadal zwlec z łózka się nie chce ;/ Czasami chciałabym tak jak on leżeć, nie wstawać i mieć wszystko gdzieś, ale jak ja nie wstanę to dziecku nikt nie zrobi śniadania, kakao i innych rzeczy, on uważa, że jak ja nie pracuje tylko siedzę w domu to się nie męczę chyba niczym? I że zawsze od samego rana jestem w świetnym humorze zwarta i gotowa do pracy domowej ;/ Faceci czasami są tak bardzo ograniczeni i zapatrzeni w siebie... ;/ haha najbardziej chce mi się śmiać z tego, że cały czas mówi, że jak się Majka urodzi to on będzie do niej w nocy wstawał i ją karmił, nawet jak będzie pracował od rana. Zobaczymy ile tak wytrzyma i czy dobudzi się w ogóle jak będzie Majka płakała.