reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

Cyntia ja nie mam tu wyniku badania wada nazywa sie dorv juz internet przestudiowałam . A znalazłam jedną dziewczynę z która mam kontakt jej dziecko miało podawana wadę i miało operacje w łodzi teraz ma 8lat i normalnie funkcjonuje tylko leki bierze . Tylko on był urodzony w terminie .

Kasiula - to rzeczywiście ciężka wada, ale w sieci można spotkać przypadki, gdzie jest cały zespół wad i udaje się uleczyć maluszki. Gdy poczytałam i trafiłam na różne fora, to w sumie zrozumiałam - choć na pewno w małej części - Twój ogromny strach. W Polsce mamy świetnej klasy specjalistów od malutkich serduszek - wierzę, że Wam pomogą. I wierzę, że dotrwasz jeszcze minimum miesiąc! Tyle już za Tobą, no zobacz! Wody się sączą, ale ich ilość jest w normie, tak? Będzie dobrze. Dotrwacie. My tu wszystkie za Was kciuki trzymamy. Wysłałam Ci namiar do pewnej sympatycznej dziewczyny z innego forum, mamy prawie rocznego Jasia, który był operowany ze względu na DORV i chętnie z Tobą popisze.
 
reklama
Cyntia no z tymi wodami to sama nie wiem bo usg mniej więcej co tydzień robią ale lekarz twierdzi ze jak nie będzie wód to sie akcja zacznie . Dzięki za namiary napisze do tej dziewczyny .
 
Cześć dziewczyny.
Ja nadal walczę z przeziębieniem. Trzymajcie kciukasy by nas wypuścili. Ob spadło do 18 i tak naprawdę czekamy na opis rezonansu. Lekarka mówi nawet o odstawieniu leków by zobaczyć jak organizm zareaguje.

Cyntia - ty jesteś naszym dobrym duszkiem.

MamaTomeczka - czekam na fotkę brzucha!
 
mamaTomeczka dzisiaj sobie uświadomiłam, że 23.06 to Dzień Ojca ;) Jestem spokojna, bo to już będzie prawie zakończony 37 tc, tylko przeraża mnie fakt, że w razie czego o za 3 tygodnie wszystko już musi być przygotowane, spakowane i kupione, a jeszcze kilku pierdółek mi brakuje :P O to widzę weekend udany, zakupowo jak i zarówno dla Tomka dzień dziecka świetnie spędzony.

Kasiula żartujesz???!!!! Wody Ci się sączą, a oni co tydzień usg!!!!! Jakiś żart!!! Jak ja leżałam teraz w szpitalu na sali miałam dziewczynę, której też wody się sączyły i ona miała usg codziennie rano robione, a nie raz na tydzień. Przez tydzień może ich ubyć dużo, a to wcale nie prawda, że jak nie będzie wód to się poród zacznie. Większej głupoty nie słyszałam, moją znajomą trzymali ponad 24h, bo nic się nie działo!!!! Dopiero musieli jej wywołać poród.

Iwo kochana trzymam kciuki za dobry wynik rezonansu i cieszę się, że OB spada.

U nas Nadia wczoraj dała popalić mi okropnie, dzisiaj też od samego rana jest po prostu nie do zniesienia - nie słucha się wcale, robi wszystko na przekór, a jak proszę, żeby nie hałasowała, bo "tata śpi po pracy" to na złość, krzyczy, wali wszystkim o co tylko się da i wybiera sobie same najgłośniejsze zabawy.... Nienawidzę jak mój A jest po nockach, bo Nadia wtedy zawsze nie potrafi usiedzieć cicho i spokojnie, a on ma pretensje do mnie o to jak ona go tym budzi. Co ja zrobię zaknebluję i zwiążę?? Nie moja wina, że ona tak reaguje jak on śpi w drugim pokoju, że chce, żeby jak najszybciej wstał ;/ Idę kończyć obiad - dzisiaj zupa ogórkowa, a jeśli chodzi o drugie danie to pomyślimy, może zrobię naleśniki z serem i owocami?
 
Kinia to dziwne właśnie ze nie robią tego usg tak często . Dziś sie upomne chyba . Tyle dobrze ze te wody aż tak bardzo sie leja i w nocy to wcale więc to co przybędzie to wyleci . I tak w kółko .
 
kasiula - moja szwagierka dwa miesiące bez wód płodowych i urodziła w terminie... na szczęście maluszek jest zdrowy i nic mu się nie stało... tylko urodził się bardzo malutki bo tylko 2,5 kg...
mi znowu płytki poleciały - mam ich 90 tys. czekam teraz na wizyte u lekarza.
 
kasiula - nie wiadomo to, że nie miała już wód odkryli dopiero na porodówce i oni oszacowali, że już dwa miesiące tak chodzi... możliwe, że jej odeszły w wanne lub pod prysznicem i tego nie zauważyła... ale to, że lekarz prowadzący tego nie zauważył uważam za skandaliczne... ostatnie dwa miesiące nie zrobiła jej usg a chodziła prywatnie...
 
Marchew jacy to lekarze są to jest nie do pomyślenia . Każdy co innego mówi jak chcesz sie cos dowiedzieć to trzeba wypytywać . A o jakieś usg sie dopominać . No szlak trafia człowieka .
 
reklama
hej dziewczyny :tak:

wczoraj już katar ledwo co męczył, dziś się pogoda popsuła i zaś to samo :-( mam nadzieję, że to ciągłe wycieranie nosa nie zaszkodzi dzidziusiowi :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry