reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

asicka, u Ciebie wpływ ma niedługo poród. Może nieświadomie czymś się denerwujesz i nie możesz spać.

benfica, zdrówka dla małego :* Co do teściowej, to sama nie wiem. Może ona tylko udaje, ale to okaże się za jakiś czas.

Kinia <przytul> ja mam to samo. Roksanka śpi z nami i tak się rozpycha, że z ledwością kładę się. A jak Oliwka jeszcze na 4-tego to już muszę zejść z łóżka, bo nie ma dla mnie miejsca, Planujemy z M kupić nowe łóżko o wiele większe, bo jak będzie 3-cie dziecko, to my będziemy musieli na podłogę iść spać :P A te łóżko z fotelami sprzedać za nie wielką cenę. Nie są zniszczone i mają tylko 4 lata.

Ja dzisiaj nie wyspana, bo znowu zaczynam martwić się badaniami, które mam w niedziele. Oby betka poszła w górę.
 
reklama
Cześć dziewczyny :-) długo mnie nie było. Teraz mam dużo pracy, porządki i te sprawy i rzadko zaglądam na forum :zawstydzona/y:

Co tutaj u Was ciekawego słychać? Jakieś nowości? Coś mnie ominęło? Ja dalej się kulam, rozpoczęłam właśnie II trymestr i bardzo się cieszę z tego powodu :-)

pozdrawiam Was gorąco :-) a z życzeniami świątecznymi jeszcze wpadnę :tak::tak:
 
Benefica, Mycha u nas to się nie zdarza, żeby Młoda z nami spała, bo ja na to nie pozwalam, nikt wtedy się nie wysypia oprócz niej. Dzisiaj wyjątkowo się zgodziłam na trochę, bo w sumie z tatą się nie widuje przez cały tydzień i aż skoczyła mu na ręce jak go zobaczyła.

Asicka ja cierpiałam wcześniej w ciąży i teraz na bezsenność, a pod koniec ciąży to już normalne :)
 
Kinia Ja ogólnie też nie jestem za tym żeby mała spała z nami, po to ma swój pokój i swoje łóżko żeby tam spać, ale od czasu do czasu przychodzi w nocy żeby się po prostu przytulić i tak razem wtulone razem śpimy i mi to nie przeszkadza, bo ona się nie rozpycha tylko śpi przytulona. Z reszta nie miałabym serca żeby jej nie pozwolić potulić się z nami w łóżku. Ona tego potrzebuje tak samo jak ja i od czasu do czasu pozwalam jej nad ranem pospać z nami.:-)

Zrobiłam ok 100 pierogów, zeszło mi ponad 4 godz., ale mam już obiad z głowy i reszta pierogów zamrożona.:tak: Padam z nóg... a musze jeszcze odkurzyć i pomyć podłogi, bo wszędzie mąka.:-D Potem jade do przedszkola po małą i już wolne do jutra.;-)
 
U nas też Gabryś zwykle śpi u siebie. Mamy niepisaną umowę, że może spać ze mną, jak tata jest na wyjeździe, a tak to ma swoje łóżko :-p no i jak jest chory, to też się zdarza ;-) ale jak chce się przyjść przytulić, to też go bierzemy do siebie. W sumie wiem, że nadejdzie taki moment, że będzie wolał spać z dziewczyną a nie z mamą :cool2: więc korzystam, póki jeszcze mogę :cool2: zresztą ja uwielbiam patrzeć na Gabrysia jak śpi :happy2:
 
Witam:-)

Dawno mnie nie bylo:-P probuje ogarnac te swieta ale cos ciezko ida...masakra mam takiego lenia+mdlosci,jutro wybieramy sie po choinke z Mela:-) jak maz wroci to zaczniemy ubierac:-)

Malus kochana niestresuj sie bedzie Oki!!" ja w to mocno wierze:-). No mam nadzieje ze tesciowa zostanie u Ciebie w tej lepszej wersji:-) wogole szok ze tak sie odmienila.
U nas tesciowa jak dowiedziala sie od meza ze jestem w ciazy wiecie co odpowiedziala???!!? "CISZA" tylko w jej wydaniu zaloze sie ze po wsi puscila juz swoje komentarze:-P

Piszecie o spaniu z dzieckiem,niestety to przerabiam juz jest lepiej bo terZ gdy ma nowe lozko spi tak do 6rano u siebie a potem do mnie:-) w sumie jestesmy same w domu wiec niemam sumienia jej wyrzucac bo mi rowniez brakuje towarzstwa w lozku...

Mycha podziwiam za pierogi:-) nigdy nierobilam za bardzo do kuchni sie nie rwe bo gdy chce czegos sprobowac nigdy mi nie wychodzi i zapal zgasl:-\:-\

Kinia juz jest troszke lepiej:-) aczkolwiek boje sie ze jakas depresje wpadne:-\ jest taka apatyczna ze sama sie zaczynam bac o siebie:-\:-\

Wogole zalamka bo kolejny raz przed swietami nierozmawiam z mama,u niej mielismy byc na wigili....watpie zeby przyszla zagadac bo ja oczekuje przeprosin bo niebedzie mnie tak traktowac:-\:-\ ech szkoda gadac
 
Witam! Widzę że u Was przygotowania przedświąteczne pełną parą :) U nas też ;) Wczoraj ulepiłyśmy ponad 140 uszek i ponad 120 pierogów... U nas duża wigilia, więc jest co robić. Dziś przystrajanie na świątecznie, a jutro może jakies blaty pod placki po pieczemy. Zmykam, bo przy Zuzi ciężko znaleźć choć chwilkę.
 
Mika To widze u Was produkcja pełną parą.:tak: U nas wigilia 3 osobowa + dzidzia w brzuszku, więc tych pierogów co narobiłam to aż za dużo, ale to nic, zamroziłam i będą też na później.;-)

Julia
Powiem Ci, że moje początki z gotowaniem też zbyt piękne nie były. Jak robiłam pierwszy raz pierogi to też nie wyszły jakieś najlepsze, tzn. w smaku były ok, ale nie umiałam ich zlepić tak żeby jakoś wyglądały. A teraz mam taką foremke i od razu lepiej idzie mi to lepienie.:tak:
foremka do pierog&#243;w.jpg
Pierożki wyszły przepyszne, nie rozkleiły się, są idealne. Po za tym ja uwielbiam gotować i eksperymentować w kuchni. Pełno razy mi coś nie wyszło, ale trening czyni mistrza, więc się nie poddaje.;-) Mam nadzieje, że spełnisz Święta z Mamą!!

U mnie przygotować Świątecznych cd. Dziś z Niunią przystroiłyśmy mieszkanko, ubrałyśmy choinke, zrobiłam gołąbki i dokończyłam sprzątanie. Jutro zakupy i chyba zrobie krokiety, bo mi farszu zostało z pierogów. Na pon. i wt. zostanie pieczenie ciast i dalsze gotowanie, no i znowu sprzątanie.:-D
 

Załączniki

  • foremka do pierog&#243;w.jpg
    foremka do pierog&#243;w.jpg
    11,9 KB · Wyświetleń: 43
Cześć, ja dzisiaj tylko na chwilę. U nas sprzątanie pełną parą i teraz się wzięłam za farsz mięsny do krokietów, czekam aż wszystko wystygnie. W między czasie powoli zaczynam pakowanie, bo w poniedziałek o 7 rano wyjeżdżamy, więc z pewnością nie będzie mnie w przyszłym tygodniu, bo będę bez dostępu do internetu :( Postaram się dzisiaj do Was zajrzeć i dokładniej coś Wam odpisać, ale niestety nie mogę obiecać, bo mam duuużo roboty, a mąż od 7 rano do jutra rana w pracy, teściowa musi odpoczywać u swojej córuni, więc też nie przyjdzie do mnie posiedzieć z Nadią - bądź co bądź jej wnuczką...
 
reklama
U mnie jak tak dalej będzie, to świąt z teściami nie będziemy robić. Teść od samego rana od tak czepia się mojego męża. Wszystko mu przeszkadza ;/ Dla niego najważniejsza jest córeczka i jej mąż. Najlepsze jest to, że oni mają być na Wigilię, ale nie będą pomagać, bo są zmęczeni i tylko na kolację przyjeżdżają, a po niej wracają do domu ;/ Nawet nie wiecie jaka jestem wkurzona odkąd się o tym dowiedziałam. Biedna Kasiunia zmęczona, bo chodzi do szkoły. Ja to K*rwa nie mogę się męczyć, bo siedzę w domu z dziećmi i tylko sprzątam i gotuje ;/ Nie chce tych świąt ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry