reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

Dziewczynki, oczywiście że kolacja się udała :D Spać poszliśmy dopiero po 1-wszej w nocy. Na szczęście wszystko wyjaśniliśmy i jak na razie jest dobrze :) Od dzisiaj ustaliliśmy sobie, że rodzice M sami za siebie sprzątają kuchnie i sami sobie gotują. Wczoraj jak do miasta pojechaliśmy, to w samochodzie też trochę czasu przegadaliśmy i tak przy rozmowie wyszły ode mnie i M nie miłe słowa, aż się jedno i drugie rozpłakało. Później przeprosiliśmy się i postanowiliśmy, że nikt nie zniszczy nam małżeństwa. Nie pozwolimy na to, aby 4 lata małżeństwa poszły do piachu. Za bardzo się Kochamy.

Kinia, moja siostrzenica też miała migdał wycięty i jest lepiej, ale nie napisałam wcześniej, że często przeziębiona jest (tylko nie choruje aż tak jak wcześniej). Ona do przedszkola chodzi, tak jak Twoja Nadia i stamtąd się to wszystko bierze. Zdrówka dla Córeczki <przytul>:* Forumowa cioteczka trzyma &&&&&&& aby w końcu było lepiej :*

Wczoraj byłam na becie i zaraz M jedzie odebrać moje wyniki. Kobieta, która pobierała krew, to już mnie pamięta, bo tyle razy była. Zapytała się mnie, po co kolejne testy skoro beta wysoka, a ja jej powiedziałam, że poroniłam. A ta eeee wcześnie pani poroniła nie ma co się przejmować. Będzie inne dziecko ;/ Przepraszam, ale myślałam, że głowę jej rozwalę. Skąd ona może wiedzieć jak się czuje ;/

Phoebe, za bardzo się zdenerwowałam na męża. Ale może dlatego, że strata dziecka boli i wszystko mnie denerwuje. Tydzień czasu, ale dla mnie to jakby było dzisiaj ;( A co do Twojej Twarzy, to stawiam u Ciebie na dziewczynkę. Miałam tak przy obu ciążach od samego początku i urodziły się dziewczyneczki :D

mamaTomeczka, u Ciebie też wyczuwam babeczkę :)

PS: M odebrał moją betę. Z 703 spadła na 20,3 :( 25,1 miałam po raz pierwszy. Eh.. jeszcze parę dni i nie będzie śladu ciąży :( Smutno mi się zrobiło, ale trzeba dalej żyć.
 
Ostatnia edycja:
reklama
mamaTomeczka bnajgorsze jak leczą i nie wiedzą na co ;/ u nas też takie eksperymenty... A co do Twojego samopoczucia to teraz już powinno być tylko lepiej :D Co do cery, ja przy córce w ciąży nie miałam nic, wszyscy mówili, że chłopak będzie, bo tak ładnie wyglądam, a teraz? Ciągle jakieś syfy mi wyskakują. Może faktycznie u Ciebie będzie dziewuszka, a może u mnie chłopak, bo skoro jest odwrotnie niż przy pierwszych ciążach :)

Malusiu u nas wiesz antybiotyk ciągle idzie w ruch i już nie wiem od czego to. Mam nadzieję, że w końcu jakiś lekarz poradzi coś na te jej infekcje. Kochana bardzo bardzo mi przykro, że straciłaś fasolkę, powiem Ci, że wiesz pielęgniarki tak mówią, bo one w zawodzie nie raz się z takimi sytuacjami spotykały. Ja pamiętam jak miałam praktyki kiedyś na oddziale patologii ciąży i była dziewczyna, która już po raz 6 czy 7 poroniła to położne z pełnym luzem do niej podchodziły, a my praktykantki przeżywałyśmy to strasznie razem z nią. Ale niebawem wróci do Was wasze maleństwo, może to nie był czas i czeka aż będziecie w anglii, żeby ponownie powrócić? :*:*:*

Po wizycie z NAdią, dostała skierowanie na bad krwi i na 3krotne testy alergiczne. Mam też przywieźć ksero historii choroby z zeszłego roku.

Ja dzisiaj całkiem nieźle, mdłości męczą, ale ogólnie jakoś żyję. Cieszę się, bo mój tata jutro pojedzie ze mną na badania krwi młodej, bo ciężko ją utrzymać, a wieczorkiem ona chyba jedzie do niego na noc, więc jutro troszkę odpocznę. Chociaż nie mogę powiedzieć, mój mąż bardzo się ostatnio przejął moim złym samopoczuciem i bardzo o mnie dbał, obiad robił, pozwalał mi leżeć cały dzień, posprzątał i zrobił zakupy. Dzisiaj on w pracy, więc ja musiałam się tym zająć, ale weekend już będzie w domu :)
 
Maluś Teraz juz bedzie tylko lepiej, na pewno.:tak: Dobrze, że wyjaśniłaś sobie wszystko z mężem więc teraz wam obu będzie lżej i małymi kroczkami do przodu..:tak:

Kinia Zdrówa dla Twojej córci! My kiedys tez latalismy po lekarzach, mała miała też testy robiony, ale na szczescie nic nie wyszlo. Wam też tego życze!

My nowy rok zaczęliśmy od remontu. Przenieslismy pokoj malej do naszej dawnej sypialni, a u niej robimy nową sypialnie dla nas. W starej nie zmiescilabym lozeczka i dodatkowej komody, a w nowej bedzie wystarczajaco miejsca. :tak: Lena ma nowy pokoj i bardzo sie cieszy, wuyszedl ladnie, musze tylo naklejki scienne z ksiezniczkami zamowic.;-) W sypialni na razie skrobanie, szpachlowanie itp. ale mam nadzieje, ze efekt koncowy wyjdzie ladny.;-)
 
MamaTomeczka i tego sie trzymaj, &&& za coreczke:) Tak juz kolo 20 tygodni chyba bedziesz wiedziec jaka plec ma Twoja dzidzia?
Malusiolka wiedzialam ze sie dogadacie! Kochana tez uwazam ze taka pielegniarka juz jest przyzwyczajona do tego ze kobiety ronia. Obys miala racje ze to na dziewczynke te wszystkie syfy :tak: chociaz jak bedzie syn to tez bede sie cieszyc, ale fajnie by bylo miec chociaz jedna ksiezniczke w domu :)
Kinia wymecza Ci troche core, samo branie antybiotykow co chwile jest meczace dla tak malego organizmu, obys sie jak najszybciej dowiedziala co i jak. :* dla malutkiej.
Mycha to Ty teraz zapracowana, a powinnas odpoczywac, juz prawie polmetek. Kiedy idziesz na USG?
 
Mycha to Ty teraz zapracowana, a powinnas odpoczywac, juz prawie polmetek. Kiedy idziesz na USG?

No właśnie mój Mąż nie pozwala mi nic zrobić przy tym remoncie, wczoraj chciałam mu pomoć pozrywać tapete to mnie pogonił, także nie przemęczam się na pewno.:-) Połówkowe mam 21 stycznia, już się nie moge doczekać.;-)
 
Phoebe ja spakowana:) Tobie też przeleci ani się obejrzysz:) ja juz bym chciała urodzić bo strasznie mnie męczy ta końcówka... A nadal nie wiem czy bd mieć cc bo po wczorajszej wizycie lekarz powiedział, że może nie będzie takiej konieczności:) za 2 tyg znów wizyta więc zobaczymy... Kurcze chciałabym już wiedzieć bo tak to nie wiadomo jak się nastawić więc w ogóle juz nic nie myślę....

Malusiolka dobrze jest porozmawiać i wyrzucić z siebie wszystko... To zawsze dużo wyjaśnia:) i nawet jak się popłacze to pomaga:) Więc ciesze się że u Was wszystko ok:*
 
Hej dziewczyny. Byłam dzisiaj z Nadią na badaniach krwi i po dwukrotnym kłuciu okazało się, że nie można trafić w żyłę, bo pękają ;/ mamy jechać do szpitala dziecięcego, ale dzisiaj jej męczyć już nie chciałam, bo się strasznie bidulka zestresowała :( W przyszłym tygodniu pojedziemy do tego szpitala może tam się uda, niestety to są konieczne badania :(

Na dodatek mąż wrócił wcześniej z pracy z ... jelitówką ;/ boję się, że jak mnie znowu złapie to tym razem się nie wywinę od szpitala, więc tym bardziej się boję. Nadia dzisiaj jedzie do dziadka na noc, więc mam nadzieję, że też jakoś ją minie ta jelitówa.

Mycha to zaczęliście naprawdę nieźle nowy rok, remont sypialni to naprawdę niezły plan na nowy rok. Powodzenia i szybkiego końca remontu życzę :)
 
asicka, końcówka jest najgorsza. Strach przed porodem i ciężko się chodzi/śpi/oddycha. Dasz radę Kochana, każda z nas to przechodziła <przytul>:* Ja jeszcze dzisiaj muszę trochę spraw wyjaśnić z M aby wiedzieć co dalej.

Jutro wizyta u mojego ginekologa, ciekawe co powie. Dziwne jest dla mnie to, że po 10-ciu dniach nie krwawię już tylko mam lekkie plamienia. Ciekawa jestem kiedy będę mogła zacząć znowu przytulać się z M, bo brakuje już mi tego :P

Kinia, zdrówka dla męża i wytrwałości dla Nadii <przytul>:* Bidulka. A Ty uważaj na męża żeby nie zarazić się jelitówką. Jeżeli jest możliwość, to idźcie dzisiaj spać oddzielnie, bo jelitówka w ciąży to nic dobrego <przytul>:*

Dziewczyny, założyłam nowy temat: https://www.babyboom.pl/forum/stara...nale-wiesci-ze-szpitala-bez-komentarza-69402/ Jak widać po suwaczkach, to jedna z nas za 2 miesiące ma planowany poród. Dlatego też postanowiłam założyć ten wątek. Chciałam się Was zapytać, co sądzicie o tym, żeby powymieniać się swoimi numerami telefonów, aby mieć wieści od każdej z nas, która trafi na porodówkę?
 
Ostatnia edycja:
Malusiolka dobry pomysł z forum:) numerem też się można zamienić wtedy można faktycznie w miarę możliwości przekazać wieści, że urodziła się dzidzia:) a ja mam nadzieję, że urodzę na samiuteńkim początku lutego:)
 
reklama
Malus jestem za podzieleniem sie numerami:) jak to robimy?

Mnie dzis caly dzien glowa bolala cos z tym cisnieniem;/
Niewiem ale jakos sie ustawilam ze dzidzia jest jednak zdrowa i te wszystkie badania to tylko formalnosc zeby to powtorzyc!!! choc przychodza chwile ze zaczynam plakac..ale daje rade!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry