Malusiolka
Potrójna mamusia :D
Dziewczynki, oczywiście że kolacja się udała
Spać poszliśmy dopiero po 1-wszej w nocy. Na szczęście wszystko wyjaśniliśmy i jak na razie jest dobrze
Od dzisiaj ustaliliśmy sobie, że rodzice M sami za siebie sprzątają kuchnie i sami sobie gotują. Wczoraj jak do miasta pojechaliśmy, to w samochodzie też trochę czasu przegadaliśmy i tak przy rozmowie wyszły ode mnie i M nie miłe słowa, aż się jedno i drugie rozpłakało. Później przeprosiliśmy się i postanowiliśmy, że nikt nie zniszczy nam małżeństwa. Nie pozwolimy na to, aby 4 lata małżeństwa poszły do piachu. Za bardzo się Kochamy.
Kinia, moja siostrzenica też miała migdał wycięty i jest lepiej, ale nie napisałam wcześniej, że często przeziębiona jest (tylko nie choruje aż tak jak wcześniej). Ona do przedszkola chodzi, tak jak Twoja Nadia i stamtąd się to wszystko bierze. Zdrówka dla Córeczki <przytul>:* Forumowa cioteczka trzyma &&&&&&& aby w końcu było lepiej :*
Wczoraj byłam na becie i zaraz M jedzie odebrać moje wyniki. Kobieta, która pobierała krew, to już mnie pamięta, bo tyle razy była. Zapytała się mnie, po co kolejne testy skoro beta wysoka, a ja jej powiedziałam, że poroniłam. A ta eeee wcześnie pani poroniła nie ma co się przejmować. Będzie inne dziecko ;/ Przepraszam, ale myślałam, że głowę jej rozwalę. Skąd ona może wiedzieć jak się czuje ;/
Phoebe, za bardzo się zdenerwowałam na męża. Ale może dlatego, że strata dziecka boli i wszystko mnie denerwuje. Tydzień czasu, ale dla mnie to jakby było dzisiaj ;( A co do Twojej Twarzy, to stawiam u Ciebie na dziewczynkę. Miałam tak przy obu ciążach od samego początku i urodziły się dziewczyneczki
mamaTomeczka, u Ciebie też wyczuwam babeczkę
PS: M odebrał moją betę. Z 703 spadła na 20,3
25,1 miałam po raz pierwszy. Eh.. jeszcze parę dni i nie będzie śladu ciąży
Smutno mi się zrobiło, ale trzeba dalej żyć.
Kinia, moja siostrzenica też miała migdał wycięty i jest lepiej, ale nie napisałam wcześniej, że często przeziębiona jest (tylko nie choruje aż tak jak wcześniej). Ona do przedszkola chodzi, tak jak Twoja Nadia i stamtąd się to wszystko bierze. Zdrówka dla Córeczki <przytul>:* Forumowa cioteczka trzyma &&&&&&& aby w końcu było lepiej :*
Wczoraj byłam na becie i zaraz M jedzie odebrać moje wyniki. Kobieta, która pobierała krew, to już mnie pamięta, bo tyle razy była. Zapytała się mnie, po co kolejne testy skoro beta wysoka, a ja jej powiedziałam, że poroniłam. A ta eeee wcześnie pani poroniła nie ma co się przejmować. Będzie inne dziecko ;/ Przepraszam, ale myślałam, że głowę jej rozwalę. Skąd ona może wiedzieć jak się czuje ;/
Phoebe, za bardzo się zdenerwowałam na męża. Ale może dlatego, że strata dziecka boli i wszystko mnie denerwuje. Tydzień czasu, ale dla mnie to jakby było dzisiaj ;( A co do Twojej Twarzy, to stawiam u Ciebie na dziewczynkę. Miałam tak przy obu ciążach od samego początku i urodziły się dziewczyneczki
mamaTomeczka, u Ciebie też wyczuwam babeczkę
PS: M odebrał moją betę. Z 703 spadła na 20,3
Ostatnia edycja:
Dobrze, że wyjaśniłaś sobie wszystko z mężem więc teraz wam obu będzie lżej i małymi kroczkami do przodu..