Gochson trzymam kciuki, o każdy dzień więcej, i oby udało się bez długiej hospitalizacji, dbajcie o siebie.
Miss to ja życzę CI co byś miała odporność ze stali i nic od malucha nie złapała. Najgorsza pora roku teraz. Wszyscy chorują, poprzeziębiani i w ogóle. my próbujemy od porodu spotkać się z przyjaciółmi z 2 dzieci w wieku przedszkolnym i dopiero teraz z weekend prawdopodobnie się uda, bo tam to już było wszystko.
Cyntia dobrze, że domu z ogniem nie puściłaś, ani sobie krzywdy nie zrobiłaś

ale pomysłowa to Ty bardzo, ale ja też czasem mam takie pomysły
Moje dziecko chyba unormowało sobie dzień. Kolejny dzień z rzędu, mamy pobudkę pomiędzy 1-2w nocy, a potem budzi się ok 5.30, jest żywa do 7.30 i pada, więc już nie jest źle
Zezłościłam się z tablicy sprzątnęli mi karuzelę, którą chciałam. Chyba jednak kupimy nową.