Asia dobrze, że wszystko okej

a ja tez brałam luteinę jakoś koło 28tygodnia, ale potem już było okej i brzuch przestał twardnieć
Dzisiaj wymyśliłam, że dla mojej Zosi uszyję przy pomocy mojej babci kostkę sensoryczną - wszystko kupione, jak będę u rodziców to będę szyć - pochwalę się jaka nam wyjdzie (
KOSTKA SENSORYCZNA - Guga Design). Jeszcze tylko bym chciała kupić gdzieś takie plastikowe uchwyty, ale mam nadzieję, że gdzieś w jakimś zabawkowym się uda.
Wczorajsza wizyta u przyjaciół się udała, Zosia się trochę stresowała, i u mamy na cycu powisiał chwilę, a potem było okej.
Iwo, mam nadzieję, że to plucie cycem to tylko chwilowy kryzys. Moja bratanica ma taki temperament, że jak się zezłości to nie chce chwycić piersi i jest problem, więc ona zawsze w pogotowiu ma odciągnięte lub mm. Moja Zosia może się bardzo złościć, ale pierś to zawsze weźmie, tylko czasem bardzo agresywnie
Kinia duża zdrowia dla dzieci
Susel, oszczędzaj się, ale musisz jakoś wypracować oszczędzanie z odwiedzaniem nas tutaj
Suselku co do chusty to polecam pod takim kątem, że jak trafi Ci się maluch taki nieodklejający się to możesz nosić je i mieć wolne ręce. Wygodne, jak chcesz iść tez na spacer w teren. Przy wiązaniu z przodu też jak maluch zaczyna ważyć swoje to możesz czuć kręgosłup. Ja mam powiększoną lordozę lędźwiową to nie mogę jej zbyt długo nosić, bo czuję kręgosłup, ale moja koleżanka np. nosi dalej swojego rocznego malca, ale na plecach wtedy. Wiązanie samo w sobie nie jest trudne, trzeba tylko dopracować sobie dociąganie, co by maluch w chuście się nie przekręcał
