Ja mam 3 rodzaje bóli:
1. to silny ból jak bym dostawała okres pomieszany z bólem jak przy zatruciu pokarmowym - da się wytrzymać, ale nie wiem wtedy czy mam zwymiotować, czy będę mieć biegunkę (nic z tych rzeczy się oczywiście nie wydarza)
2. to ból jakbym miała mocną kolkę ale na całym podbrzuszu
3. to tylko samo twardnienie brzucha i takie napięcie.
Przy 2 pierwszych rodzajach brzuch też jest oczywiście bardzo napięty - czasem mam wrażenie jakby mi skóra miała pęknąć.
Ale całe szczęście (jak na razie) nie są to bóle nie do wytrzymania, może dlatego, że ogólnie dość dobrze znoszę ból i jestem w stanie się do niego przyzwyczaić (np bóle migrenowe trwające cały tydzień po 2 dniach już mi nie przeszkadzają w funkcjonowaniu)