To prawda Hana - każdy poród jest inny. Ja mam jeszcze dwie młodsze siostry i moja mama każdą z nas rodziła inaczej. Mnie rodziła tydzień przed terminem i szybciutko, bez komplikacji. Potem moją pierwszą siostrę już dzień po terminie i na dodatek poród był pośladkowy (teraz pewnie zrobiliby jej cesarkę, ale wtedy nie było przeszkód żeby rodzić naturalnie) i męczyła się dość długo. Przy mojej drugiej siostrze natomiast mama miała przodujące łożysko...nic o tym nie wiedziała, bo dawniej nie chodziło się na usg. Co tu dużo mówić... w nocy dostala krwotoku, pojechała do szpitala i lekarze stanęli przed wyborem - moja mama albo moja siostra. Na szczęście udało się uratować obydwie, ale z mamą było ciężko - była akcja reanimacyjna, bo straciła dużo krwii, a siostra leżała jeszcze długi czas w inkubatorze.
Popatrzcie - moja mama - 3 porody i każdy inny. Moja babcia natomiast urodziła 8mioro dzieci i każde szybciutko, w swoim własnym domu.