a_rwen_a
:)
Kasiu jeśli chodzi o piasanie pracy to ja też "rodzę ją w wiekich bólach"... w sumie wiem o czym pisać, a jestem taka roztrzepana i wciąż myślę o czym innym, że strasznie męcze sie przy jej pisaniu. Zastanawiam sie czy nie dac sobie spokoju i nie wrócić do pisania końcem kwietnia
:-) może masz rację z tym dobrym dniem maluszka:-) chyba sie położę i dam jej wiecej miejsca na fikanie
:-) może masz rację z tym dobrym dniem maluszka:-) chyba sie położę i dam jej wiecej miejsca na fikanie

. Ale wiecie co? Tylko takie horrory mi się śnią, albo takie dziwne niedorzeczności.
no i tak sobie myślałam kiedyś, że kurcze, no pojadę rodzić gdzie indziej... ale gdzie?? Do Krakowa chyba najbliżej jakaś cywilizacja większa niż Rzeszow... no a żeby tam sie dostać polskimi drogami schodzi przynajmniej 4 godz... wiec chyba skazana jestem na naszych rzeźników i nie pozostaje mi nic innego jak tylko być dobrej myśli:-( może akurat mój poród okaże się "ludzki"