Katasza
Fanka BB :)
Pieszczoszka tak patrzę na twoją listę i ja z pewnych rzeczy na pewno rezygnuję. Np. termoopakowanie- a co za tym idzie nie muszę dokupywać wąskich butelek. Zamawiam avent. Podgrzewacza też nie kupuję. Mam mikrofalówkę i z niej będę korzystać. Pas ciążowy sobie daruję. Nie przemawia to do mnie a gorsetów nigdy nie lubiłam. Kosz na pieluchy też odpuszczam- zsyp blisko więc wystarczy wyjść i wyrzucić. Misia też nie planuję bo uważam, że trochę zbędny ale co kto lubi. leżaczek- huśtawka to już po porodzie bo na początek i tak nie planuję używać. Łuk z zabawkami na wózek może nam ktoś da w prezencie a jak nie to się później dokupi. Czopków ani syropu nie planuję kupować. Jak będą potrzebne to W. pójdzie do apteki.
Natomiast do twojej listy bym dopisała jakiś roztwór wody morskiej do noska- przydatna rzecz przed użyciem aspiratora.
Natomiast do twojej listy bym dopisała jakiś roztwór wody morskiej do noska- przydatna rzecz przed użyciem aspiratora.
Co do podrozy,to nie chce zapeszac,ale nie nastawiaj sie tak bardzo na wiele podrozy,nie zawsze malnstwu bedzie to odpowiadalo i Wam tez ;-) Pas ciazowy,z tym bylabym ostrozna,bo moga sie pojawic miesniaki.
Co do higieny,nie pamietacie moze czasow lat 80/90,ze kapanie w wannie odbywalo sie w soboty ;-)My malenka myjemy codziennie,lacznie z buziaczkiem od srodka(teraz sama myje zabki),a i u nas lato jest bardzo gorace,wiec sa tygodnie kiedy sie popluskamy w brodziku codziennie,ale naprawde nie wyobrazam sobie kapac malenkiej codziennie i w zyciu nie wprowadze takiego rytualu.
